RAK
    Urządzanie zawodów driftowania w centrum Katowic, i to jeszcze za pieniądze z budżetu miasta, to czysta głupota [OPINIA]

    Urządzanie zawodów driftowania w centrum Katowic, i to jeszcze za pieniądze z budżetu miasta, to czysta głupota [OPINIA]

    2893 odsłon
    Śląskie

    Dwa dni palenia gum, emisji spalin i szkodliwych zanieczyszczeń. To, że prezydent Katowic jest wielkim fanem motoryzacji, nie oznacza, że w centrum miasta muszą się odbywać imprezy, które negatywnie wpływają na zdrowie mieszkańców. Na dodatek, na Driftingowe Mistrzostwa Polski z budżetu miasta przeznaczono aż 600 000 zł. Czy może być coś piękniejszego niż smród i dym palonej gumy, latające wszędzie cząstki opon oraz huk wystrzałów z rur wydechowych? To wszystko w środku lata w sobotę i niedzielę w jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc Katowic, do którego mieszkańcy przychodzą na weekendowe spacery. No jednak może. Trudno więc wyjaśnić decyzję prezydenta Katowic, który pozwala na organizowanie na parkingu w strefie kultury Driftingowych Mistrzostw Polski. Pozwolenie to jednak nie wszystko. Co gorsze, miasto za zatruwanie życia mieszkańców płaci ogromne pieniądze. Jak wynika z rejestru umów publikowanych przez Urząd Miasta Katowice, Polska Federacja Driftingu Sp. z o.o. dostała z budżetu miasta 600 000 zł! Ponad pół miliona złotych na imprezę, które wnosi do miasta zanieczyszczenie środowiska toksycznymi substancjami. I nie, to nie jest tak, że cierpią tylko ci, którzy zdecydowali się kupić bilety i siedzą na trybunach. Toksyczny dym wydostaje się daleko poza "tor&quot


    Źródło: katowice24.info

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era