RAK
    Trasy rowerowe na weekend w okolicy Częstochowy

    Trasy rowerowe na weekend w okolicy Częstochowy

    2054 odsłon
    Śląskie

    Trasy rowerowe na weekend w okolicy Częstochowy

    Spis treści

    Ścieżki rowerowe w okolicy Częstochowy

    We współpracy z Traseo przygotowaliśmy dla Was 5 tras rowerowych oddalonych maksymalnie o 0.4 km od Częstochowy, które polecają inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

    Jazda rowerem to bardzo lubiana forma aktywności szczególnie w ciepłych miesiącach. Oczywiście nie tylko. Najwięksi pasjonaci jeżdżą rowerem przez cały rok. Nic w tym dziwnego, ponieważ rower daje nam wiele korzyści. Ruch jest dobry dla naszego zdrowia, a przy okazji możemy odwiedzić ciekawe miejsca. Można również wybrać rower jako środek lokomocji i dojeżdżać nim do pracy czy na zakupy.

    Jeśli więc szukasz pomysłów na trasy w okolicy miejsca zamieszkania, bardzo dobrze trafiłeś. Poniżej przedstawiamy 5 wybranych tras, które polecane są przez innych użytkowników. Wracaj do tego artykułu regularnie, ponieważ będzie on aktualizowany i będą pojawiać się nowe trasy.

    Zanim wyruszysz na wyprawę, upewnij się, jaka będzie pogoda. W sobotę 25 lipca w Częstochowie ma być 23°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi 22%. W niedzielę 26 lipca w Częstochowie ma być 25°C. Nie będzie padać.

    🚲 Trasa rowerowa: Jura z ośmiolatkiem - dzień 1

    Początek trasy: 📍Polska, śląskie, Częstochowa

    Stopień trudności: 2.0

    Dystans: 31,22 km

    Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 7 min.

    Przewyższenia: 132 m

    Suma podjazdów: 391 m

    Suma zjazdów: 288 m

    Trasę dla rowerzystów z Częstochowy poleca Arturooo Pomysł wspólnego rowerowego wyjazdu zrodził się tydzień po powrocie z „rodzinnych” wakacji. Teraz kolej na prawdziwie męską wyprawę… Wybrałem Jurę. Po pierwsze ciekawie, po drugie w miarę blisko. Syn podszedł do pomysłu z wielkim zapałem – postanowił, że też chce wieźć bagaż. Dokręciłem więc do jego roweru bagażnik i zamocowałem małe sakwy, w których wiózł drobne rzeczy… Plan był taki: ruszamy z Częstochowy i kierujemy się w stronę Krakowa. Jednak bez ściśle ustalonego szlaku czy drogi – by móc modyfikować podróż wedle aktualnej sytuacji czy potrzeby. Tak jednak, by zahaczyć o większość atrakcji po drodze.

    Czy ośmiolatek da radę? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak! Zwłaszcza ten, który jeździ na rowerze w miarę często. Zawsze można wybrać łatwiejszą trasę…

    Drodzy Bikerzy! Na swej drodze spotykacie pewno mnóstwo osób, które z niedowierzaniem i dezaprobatą będą kręciły głowami słysząc o takiej podróży. Najczęściej będą to jednak osoby, które roweru nie używają w ogóle, bądź tylko po to, by dojechać do sklepu…Tak więc, po wysłuchaniu mamy, babci, dziadka, teściowych i całej masy rodzinnych doradców – ruszamy… Mimo, że wiele przygód miało dramatyczny wręcz charakter, jednoznacznie śmiem stwierdzić, że nasza wyprawa była przede wszystkim doskonałą zabawą i wspaniałą przygodą. Oczywiście miała też aspekt edukacyjny – chociażby jak sobie radzić z przeciwnościami losu i wykazać hart ducha. Teraz najważniejsze: nic tak nie łączy i nie buduje więzi jak wspólna droga. Wspólne doświadczenia i przygody syna z tatą są nie do przecenienia !

    Pokonaliśmy dystans 190 km (i wcale się nie chwalimy;) Od tej wyprawy rozpoczęła się nasza coroczna pasja. Spróbowaliśmy znowu i… będziemy próbować dalej! Plany już są.

    Dzień pierwszy: adaptacja

    Częstochowa – Olsztyn – Siedlec: 31 km

    Pobudka o 4:45, śniadanie i pospieszne pakowanie, by zdążyć na pociąg który ruszał o koszmarnej 5:41. Ledwo zdążyliśmy. Przestronny wagon rowerowy z wieszakami na nasze pojazdy i puste przedziały zaskoczyły nas pozytywnie. Niestety, w Katowicach wszystkie przedziały były już wypełnione do ostatniego miejsca. W Częstochowie wysiadamy o godz. 8:02, ładujemy bagaże na rowery i chodnikami staramy się wydostać z miasta. Przebiegło to nawet sprawnie, bez specjalnego błądzenia. Za rogatkami miasta skręcamy w szutrową drogę i obok kamieniołomu dostajemy się na wzgórze z widokiem na miasto. Jesteśmy już na trasie. Zjazd do drogi na Srocko, po kilku km odbijamy szlakiem przez las i dojeżdżamy do wsi Kusięta . Potem asfalt, kawałek główną drogą, zjazd i w oddali widzimy ruiny zamku w Olsztynie – miejsca naszego postoju. Zanim nastąpi zwiedzanie – na centralnym placu miejscowości uszczuplamy zapas prowiantu przygotowanego przez mamę. Jeszcze tylko wizyta w sklepie po lody, wodę mineralną i postanawiamy zdobyć zamek. Wstęp na teren ruin jest płatny, jednak zdolni wejdą od strony Gór Sokolich bez takich formalności ;) Ruiny są dość spore i robią na nas naprawdę duże wrażenie. Na posiłek polecamy knajpkę przy głównym wejściu na zamek. Szef kusił nas zupą rybną, którą właśnie sporządzał i miała być za pół godziny. Jednak ze względu na czas – decydujemy się na barszcz ukraiński (5 zł), który był też niczego sobie. Ruszamy dalej na południe okrążamy Góry Sokole i przez Biskupice docieramy do Siedlca, gdzie w byłej szkole działa schronisko młodzieżowe. Rozbijamy namiot ( 9 zł za dwie osoby!), bierzemy prysznic i po posiłku decydujemy się wrócić ok. 1 km, by zobaczyć Pustynię Siedlecką. Było warto. Mimo, że zarasta sosną, wyłaniająca się z lasu olbrzymia góra piachu – robi wrażenie… Wracamy i po kolacji wskakujemy w śpiwory.

    Początek trasy: 📍Częstochowa

    Stopień trudności: 1.0

    Dystans: 16,52 km

    Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 57 min.

    Przewyższenia: 41 m

    Suma podjazdów: 143 m

    Suma zjazdów: 129 m

    Trasę rowerową mieszkańcom Częstochowy poleca Erytryn 16 kilometrowa pętla po Częstochowie, częściowo brzegiem Warty, Stradomki i Konopki oraz po budowie nowej drogi na Stradomiu.

    Początek trasy: 📍Częstochowa, Zrębice, Trzebniów,Złoty Potok,Turów

    Stopień trudności: 2.0

    Dystans: 78,95 km

    Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 56 min.

    Przewyższenia: 171 m

    Suma podjazdów: 1 303 m

    Suma zjazdów: 1 306 m

    Rower poleca trasę rowerzystom z Częstochowy Trasę rozpoczynamy niepozornie z dworca PKP w Częstochowie na Rakowie. Droga jest się niezwykle przyjemnia-poruszamy się po gładkim asfalcie oglądając przy tym zjawiskowe widoki tj. rury,hale produkcyjne i pojazdy ciężarowe.Dojeżdżamy do rzeki Warty, wzdłuż której będziemy się poruszać przez chwilę kierując się na Kręciwilk. Do tego miejsca można dostać się wieloma drogami, jednakże my wybieramy tę najcięższą pod względem samego przemieszczania się na rowerze, a za razem najmilszą dla oka i ucha.

    Za Kręciwilkiem trasa staje się jeszcze przyjemniejsza. Poruszamy się szeroką, szutrową drogą umiejscowioną w lesie oraz innymi rozmaitymi bezdrożami. Niestety, w tym momencie zaczyna się robic nieco ciężej. Jesteśmy zmuszeni do wysokiego wysiłku zarówno fizycznego jak i psychicznego. Jazda cienką dróżką na poboczu pozwalająca uniknąć okrutnych piasków wymaga dobrej koordynacji ruchowej, a czyhające wszędzie wokół szyszki i korzenie drzew sprawiają, że jazda staje się prawdziwym wyzwniem. Po legendarnej marcowej śnieżycy ścieżka jest dodatkowo w wielu miejscach zablokowana przez pnie połamanych drzew. W takim terenie z pewnością nie sprawdziłby się żaden rower miejski czy szosówka. To z kolei sprawia, że na trasie panuje niezwykły spokój, będący z pewnością ukojeniem dla konającego rowerzysty.

    Po tym męczącym, lecz mimo wszystko satysfakcjonującym odcinku, wyjeżdżamy z lasu. Jadąc przez Sokole Góry omijamy znane atrakcje tj. Zamek w Olsztynie, a raczej szukamy nowych przygód i doznań kierując się do Zrębic. Dalej poruszamy się po asfaltowej drodze pełnej górek i zakrętów.

    Następnie wyjeżdżamy z lasu, co z góry jest już zapowiedzią piachu oraz kamieni. Ten odcinek jednak okazuje się szczególnie uciążliwy dla rowerzystów, gdyż jest on złożony głównie ze wzniesień. Ewentualne zjazdy niestety nie są tak satysfakcjonujące, ponieważ leśne drogi nie dają zbyt wielu szans na rozpędzenie się. W tym momencie zazwyczaj do większości uczestników wycieczki dociera, iż nie jest ona „Łatwą i Lekką Trasą Do Przejechania z Żoną i Dzieckiem w Niedzielne Popołudnie”.

    Docierając do Ostrężnika czeka na nas miła niespodzianka-dawniej bylejaka, kamienista dróżka została zamieniona w asfaltową drogę rowerową. W poprawionym nastroju docieramy do Trzbniowa. Jadąc dalej skręcamy w prawo przed boiskiem . Możemy dostrzec namioty, ogniska i ludzi wspinających się na pobliskie skałki. Kierujemy się do dość ciężkiego, lecz nie niemożliwego do odnalezienia wąwozu. Następnie przemieszczamy się dość wilgotną (w związku z czym obfitą w komary ), piaszczystą ścieżką, po czym docieramy do asfaltu.

    W tej części trasy królujązjazdy oraz wspaniałe widoki. W tym miejscu nareszcie mamy szansę porządnie się rozpędzić. Po dotarciu do Gorzkowa, ruszamy w stronę stawów znajdujących się przy pałacyku w Złotym Potoku. Stamtąd droga, mimo iż nadal kamienisto-piaszczysta, jest dosyć przyjemna. Dopiero po jakimś czasie zaczynają pojawiać się górki. Potrafią one delikatnie popsuć samopoczucie początkującego rowerzysty, jednakże nie należy się nimi zbytnio przejmować. Po pokonaniu wymienionego wyżej odcinka oraz krótkiej (choć dość męczącej ) drogi usłanej trawą, jest już tylko lepiej.

    Asfaltową drogą przybywamy do Przymiłowic, skąd jedziemy do Turowa kamienistą ścieżką. Przemieszczając się w stronę Kusiąt możemy z łatwością zauważyć łatwą choć smutną zasadę, jaką rządzi się nasz świat, że niestety każdy zjazd musi zostać poprzedzony wjazdem. Dalej, jadąc czerwonym szlakiem, ruszamy w stronę Częstochowy. Drobne modyfikacje trasy w trakcie jej trwania są rzecz jasna na porządku dziennym, gdy znajdujemy się w dobrze znanym nam okolicach.

    Docieramy do celu. Trasa, nie przystosowna do amatorów, stworzona głównie dla koneserów jazdy na rowerze, dla których piękny widok jest wart wysiłku fizycznego. Można ją zatem podsumować w kilku słowach: „Dało w kość, ale warto”.

    Jaka będzie pogoda?

    Pogoda na weekend w Częstochowie

    Początek trasy: 📍Częstochowa, Pajęczno, Mstów, Kruszyna

    Stopień trudności: 2.0

    Dystans: 75,81 km

    Czas trwania wyprawy: 8 godz. i 38 min.

    Przewyższenia: 142 m

    Suma podjazdów: 1 511 m

    Suma zjazdów: 1 574 m

    Rowerzystom z Częstochowy trasę poleca Chi Starałem się trzymać czerwonego szlaku - Szlaku Jury Wieluńskiej. Momentami były problemy, gdyż wytyczony szlak prowadził przez zarośnięty las którym nie dało się przejechać bądź wymuszał niedozwolone przejście przez tory... Widocznie nikt dawno nie aktualizował przebiegu tego szlaku

    Odcinek Częstochowa - Kruszyna to raczej nic specjalnego, początkowo trochę skałek, Warta za Częstochową robi się trochę ciekawsza... po przejechaniu autostrady A1 robi się ciekawiej - przejazd przez ogromny kompleks leśny. Trochę odbiłem tutaj ze szlaku - zrobiłem to świadomie, wydaje mi się, że droga którą wybrałem jest ciekawsza od tej, którą prowadzi szlak... Dzięki zboczeniu ze szlaku mamy okazję zobaczyć bardzo uroczą rzeczkę - Kocinkę i meandry które tworzy oraz Liswartę do której Kocinka wpływa.

    Szlak dalej prowadzi do Działoszyna i przez Załęczański Park Krajobrazowy do Wielunia ja jednak odbijam do rodzinnego Pajęczna...

    Trasa w miarę łatwa, niewiele przewyższeń oraz piachu, męczy jednak ze względu na swoją długość.

    🚲 Trasa rowerowa: Szlakiem Orlich Gniazd

    Początek trasy: 📍Częstochowa, Kraków

    Stopień trudności: 2.0

    Dystans: 210,3 km

    Czas trwania wyprawy: 56 godz. i 45 min.

    Przewyższenia: 276 m

    Suma podjazdów: 2 513 m

    Suma zjazdów: 2 609 m

    Maciejkicior87 poleca trasę mieszkańcom Częstochowy Trasa rowerowa Szlaku Orlich Gniazd miejscami jest dość trudna (rower trekingowy z trzema sakwami). Wymagająca dobrej kondycji. W dużej mierze poprowadzona drogami gruntowymi. Miejscami bardzo piaszczystymi, kamienistymi. Do tego teren pagórkowaty, sporo wyczerpujących podjazdów, ale też świetnych zjazdów. Na których, po asfalcie, bez kręcenia pedałami osiąga się grubo ponad 50 km/h. Szlak Orlich Gniazd jest dobrze oznakowany, niepotrzebna jest żadna mapa czy nawigacja.

    Ja w dwóch miejscach odbiłem od szlaku. Przed Trzebniowem organizowano wyścig kolarski. Straż zagradzała drogę, więc musiałem zmienić trasę. W innym miejscu zobaczyłem stromy, gruntowy, kamienisty podjazd, więc stwierdziłem - nie, pojadę asfaltem, który też prowadzi pod górę, ale na pewno będzie dużo łatwiej. Było ciężko, ale widoki ze szczytów jak i zjazdy- kapitalne.

    Szlak Orlich Gniazd łączy Kraków z Częstochową i przebiega przez większość Orlich Gniazd, czyli jurajskich zamków i warowni. Niektóre z nich wybudowane zostały na skałach przekraczających 30 m wysokości!

    Pora na serwis roweru?

    Serwisy rowerowe w Częstochowie. Gdzie naprawić rower?

    Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

    Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl . Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

    Kochasz rower ale zakupy robisz rozważnie? Sprawdź kody rabatowe EMPIK oraz promocje i zniżki w innych sklepach online!

    Zadbaj o stan techniczny roweru

    Utrzymywanie roweru w odpowiednim stanie technicznym to klucz do sukcesu. Co najmniej raz w roku rób przegląd swojego jednośladu. Idealnie jest robić to dwukrotnie - przed oraz po sezonie. W Internecie znajdziesz wiele poradników na ten temat, jak robić to poprawnie. Możesz również oddać swój sprzęt to serwisu rowerowego.

    Sprawność roweru przełoży się na komfort i bezpieczeństwo podczas jazdy. Jeśli regularnie będziesz go serwisować na pewno dłużej Ci posłuży.

    Akcesoria do roweru

    Akcesoria rowerowe możemy podzielić na te niezbędne oraz dodatkowe. Wymagane jest:

    oświetlenie, które nie zawsze jest na wyposażeniu, gdy kupujemy rower

    a także dzwonek. Tak jak w przypadku lamp, najczęściej trzeba go dokupić.

    Lampka z przodu powinna być biała, a z tyłu czerwona. Przy wybieraniu dzwonka zwróć uwagę na dźwięk, jaki wydaje.

    Z dodatkowego wyposażenia warto wybrać:

    błotniki - szczególnie istotne są, gdy nie zraża Cię brzydka pogoda do jazdy

    odblaski na koła, bagażnik oraz siodełko - dla zwiększenia widoczności

    stopka lub inaczej nóżka - by móc zaparkować rower

    zapięcie do roweru - by móc go bezpiecznie spuścić z oczu

    saszetka na rower - często z przeźroczystym przodem i specjalną kieszonką na telefon, by móc widzieć ekran podczas jazdy

    uchwyt na bidon oraz bidon

    koszyk na rower - jeśli chcesz nim jeździć na zakupy

    fotelik dla dziecka - dla rodziców

    pompka

    stojak rowerowy - jeśli będziesz samodzielnie serwisować rower

    akcesoria i narzędzia do serwisowania roweru

    Omówiliśmy przydatne akcesoria rowerowe, to teraz czas na strój na rower . Oczywiście wygodne, sportowe buty oraz strój to podstawa. Ciekawą alternatywą są specjalnie spodenki, majtki lub legginsy na rower, które zapobiegają obtarciom i bólom. Przydatne będą również rękawiczki na rower, czapka z daszkiem lub zwykła oraz okulary - niekoniecznie przeciwsłoneczne. Okulary rowerowe są specjalnie dopasowane do twarzy, by nie odstawały. Znajdziesz takie przeciwsłoneczne oraz z przeźroczystymi szkiełkami, które chronią oczy przed owadami i wysuszaniem oczu.


    Źródło: Częstochowa Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era