RAK
    Syreny będą próbowały fruwać, a Ikary zakute są w przyziemność, czyli Ulicznicy na półmetku

    Syreny będą próbowały fruwać, a Ikary zakute są w przyziemność, czyli Ulicznicy na półmetku

    2100 odsłon
    Syreny będą próbowały fruwać, a Ikary zakute są w przyziemność, czyli Ulicznicy na półmetku

    Syreny będą próbowały fruwać, a Ikary zakute są w przyziemność, czyli Ulicznicy na półmetku – z Piotrem Chlipalskim/ Dyrekcją rozmawia Małgorzata Lichecka/ Redaktora. Drugi uliczny tydzień minął. W zasadzie to półmetek festiwalu. To się dzieje zdecydowanie za szybko. Ale do rzeczy. Wiesz Dyrekcjo,

    Syreny będą próbowały fruwać, a Ikary zakute są w przyziemność, czyli Ulicznicy na półmetku – z Piotrem Chlipalskim/ Dyrekcją rozmawia Małgorzata Lichecka/ Redaktora.

    Drugi uliczny tydzień minął. W zasadzie to półmetek festiwalu. To się dzieje zdecydowanie za szybko. Ale do rzeczy. Wiesz Dyrekcjo, uderzyła mnie jedna rzecz: spektakl „Arrived” w niesamowitym wykonaniu pary aktorów – Adriana Schvarzsteina i Širvytė -Rukštelė publiczność, na żywo, przyjęła z wielkim zainteresowaniem. Jednak komentariat się oburzał, że wchodzą do fontanny, że mandatem trza ukarać, że kobieta prawie naga … Czyli nie do końca tę INNOŚĆ, o które między innymi opowiadali aktorzy, akceptujemy. Smutne to jest.

    Kłopot z „wiralowością” tego typu obrazków jest chyba taki, że wyrywają rzecz z kontekstu – a merytoryczna wartość komentarzy osób, które spektaklu nie widziały jest całkiem adekwatna do ich poziomu literackiego… No, żeby to chociaż jakoś ładnie bluzgało, z fantazją i polotem…

    Wejdźmy zatem w tydzień trzeci. Też będzie o INNOŚCI, a zacznie się od niezwykle kolorowego spektaklu dla dzieci Teatru Formalina, który zobaczmy 18 lipca. Gdzieś kiedyś usłyszałam, że nuda bywa twórcza…

    Zdecydowanie. Albowiem ja, proszę Redaktory, czytałem, że nasze głowy mają wtedy czas kombinować – i że zupełnie niepotrzebnie sobie to coraz bardziej zabieramy; przebodźcowani – odbieramy sobie szansę na tyle niesamowitości, na które nie wpadamy, bo nie mamy się kiedy nudzić. Na szczęście dziewczyny z Formaliny musiały nudzić się przemożnie, bo powstała rzecz absolutnie formalnie urzekająca. Konieczność i dla Małych i dla tych Niemałych.

    Danie główne, a w zasadzie dwa. Na Rynku w sobotnie popołudnie i wczesny wieczór męskie syreny i Ikary. Czyli będzie kuszenie śpiewem i namawianie do lotu?

    Och, zdaje się być po dwakroć przeciwnie. Syreny będą próbowały fruwać, a Ikary zakute są w przyziemność, choć, oczywiście, i jedno i drugie to kwestia interpretacyjna dla tych z Państwa, którym bliżej do spaceru na Rynek, niż klawiatury po fakcie :) Jedno jest pewne – w ten weekend malowniczość rozgrzewkowo surrealistycznych powidoków gwarantowana…Choć niebezpiecznie spleciona z prognozami pogody. Zatem prośba, dla odmiany, mistyczno-ezoteryczna – jakby Państwo znaleźli chwilę i skoncentrowali swoje umysły na błękicie przetykanym jedynie pasemkami białych, pozbawionych deszczowych intencji chmur, może uda się wspólnie stworzyć okienko pogodowe dla tych cudów.

    Dyrekcjo, a ty masz jakieś swoje festiwalowe typy tegoroczne, bo oczywiście to sakramentalne pytanie, wprawdzie na półmetku, ale paść musi?

    Biorąc pod uwagę, że nieuchronnie zbliżamy się do mety – na usta ciśnie się parafraza tego, po czym Leszek Miller poznaje mężczyznę, ale… Ale zamiast tego nieśmiało zasugeruję, iż powoli kończą nam się wejściówki na piątkowe „Tancarville”… W kategorii powidoki,w tegorocznej edycji, dzieło absolutnie bezkonkurencyjne.

    Szczegółowy program festiwalu: www.ulicznicy.pl.

    materiał partnera


    Źródło: 24Gliwice (24gliwice.pl)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?