
Spis treści Strażacy z OSP Oczków po remoncie drogi nie mogą wjechać samochodami osobowymi na teren remizy. Zamiast czekać, sami przygotowali prowizoryczne wjazdy, aby szybko wrócić do działania. Jednostka nie tylko radzi sobie z przeszkodami, ale też prowadzi szkolenia i porządkuje teren po ostatn
Strażacy z OSP Oczków po remoncie drogi nie mogą wjechać samochodami osobowymi na teren remizy. Zamiast czekać, sami przygotowali prowizoryczne wjazdy, aby szybko wrócić do działania. Jednostka nie tylko radzi sobie z przeszkodami, ale też prowadzi szkolenia i porządkuje teren po ostatniej nawłonicy.
Czwartkowa zbiórka druhów z OSP Oczków upłynęła pod znakiem prac gospodarczych. Powodem była sytuacja, z którą jednostka zmaga się po remoncie drogi – strażacy po raz kolejny zostali pozbawieni możliwości wjazdu samochodami osobowymi na teren remizy.
Aby przywrócić dojazd, druhowie chwycili za łopaty i własnymi siłami przygotowali prowizoryczne wjazdy do jednostki. Jak mówią, nie jest to pierwszy raz, kiedy po zakończonych pracach drogowych muszą samodzielnie rozwiązywać problem z dostępem do remizy.
Gdy część strażaków zajmowała się wjazdami, członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej szkolili się z zakresu ratownictwa medycznego pod okiem druha Pawła. Inni druhowie sprawdzili gotowość sprzętu znajdującego się na samochodach pożarniczych oraz uporządkowali teren wokół remizy po ostatniej nawłnicy.
Strażacy mają nadzieję, że problem z dostępem do remizy zostanie wreszcie trwale rozwiązany, tak aby nie musieli kolejny raz własnymi siłami przywracać możliwości dojazdu do jednostki.
Źródło: tuŻywiec (tuzywiec.pl)