
Daniel Szczepan nie zamierzał opuszczać Ruchu Chorzów nawet po spadku z Ekstraklasy. Napastnik w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” przyznał wprost, że zainteresowanie innymi klubami było, ale zdecydował się zostać. Bo - jak sam mówi - ma tu jeszcze coś do zrobienia.
Najważniejsze informacje:
Szczepan przeszedł operację przywodziciela, która wyłączyła go z praktycznie całej rundy jesiennej.
Po spadku z Ekstraklasy napastnik otrzymał sygnały zainteresowania od klubów ekstraklasowych i aspirujących do niej, ale odrzucił możliwość odejścia.
Okres przygotowawczy do nowego sezonu przepracował w całości i deklaruje brak problemów zdrowotnych.
Najtrudniejszy sezon w karierze
Miniony sezon był dla Szczepana wyjątkowy - ale nie z najlepszych powodów. Operacja przywodziciela wykluczyła go z gry na większą część rundy jesiennej. Jak sam przyznał w rozmowie z red. Karolem Bugajskim, był to pierwszy taki sezon w jego życiu , w którym tak długo doskwierały mu problemy zdrowotne.
„Był to pierwszy taki sezon w moim życiu, w którym tak długo męczyły mnie problemy zdrowotne. Przeszedłem operację przywodziciela, która wyłączyła mnie z praktycznie całej rundy jesiennej. Wiosną byłem już zdrowy, teraz nie mam żadnych problemów, okres przygotowawczy przepracowałem dotąd w całości. Oby tak było nadal.” - Daniel Szczepan, napastnik Ruchu Chorzów Wiosną wrócił do zdrowia. Przygotowania do nowego sezonu przebiega bez zakłóceń - przynajmniej jak dotąd.
Zostać, choć można było odejść
Pytanie o lojalność po spadku z Ekstraklasy jest kłopotliwe. Szczepan jednak odpowiedział bez owijania w bawełnę. Zainteresowanie było - zarówno ze strony klubów ekstraklasowych, jak i tych aspirujących do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jedne sygnały bardziej konkretne, inne mniej.
Radlin: Olimpijska mozaika wróciła na elewację MOSiR-u po 20 latach
Ruch Chorzów: Raport medyczny przed sezonem - Bąk, Konczkowski i Ventura kontuzjowani
Mógł odejść. Nie odszedł.
„Skoro Ruch dał mi tak wiele, to mam tu coś jeszcze do zrobienia i do spłacenia. Tu jest moje miejsce, dobrze się tu czuję, tu strzeliłem swojego pierwszego gola w Ekstraklasie i regularnie w niej grałem. Tu przeżyłem dwa awanse i tu chcę grać jak najdłużej.” - Daniel Szczepan, napastnik Ruchu Chorzów Napastnik zaznaczył, że ktoś zdeterminowany do odejścia pewnie by to zrobił i na tym zyskał. On sam zdecydował inaczej. Ruch jest dla niego miejscem, z którym wiąże się zbyt wiele - dwa awanse , pierwszy gol w Ekstraklasie, regularna gra na najwyższym poziomie.
Pełny wywiad w „Przeglądzie Sportowym”
Całą rozmowę przeprowadził red. Karol Bugajski. Tekst dostępny jest w najnowszym papierowym wydaniu „Przeglądu Sportowego” oraz w wersji internetowej.
Źródło: Ruch Chorzów
Źródło: Tylko Slask