
Remis z ligowym rywalem. Fatalny błąd kapitana i premierowy gol nowego snajpera
Gospodrze dzień wcześniej zmierzyli się w sparingu z Koroną Kielce. W efekcie w składzie „Słoników” wystąpili głównie zawodnicy, którzy w piątek nie grali lub weszli na murawę z ławki rezerwowych.
Pierwsza część meczu przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy już w 5. objęli prowadzenie po trafieniu Krzysztofa Kubicy, wykorzystującego fatalny błąd w bramce Konrada Forenca. Bruk-Bet kontrolował przebieg gry, a szczególnie groźny był Morgan Fassbender, zmuszający Forenca do kilkukrotnej interwencji. Po stronie Podbeskidzia najaktywniejszy był Lucjan Klisiewicz, który brał na siebie ciężar gry i starał się tworzyć przestrzeń za plecami obrońców, jednak uderzenia były skutecznie blokowane przez defensywę rywali.
Obraz gry zmienił się po przerwie, kiedy to goście podkręcili tempo swoich działań. Strzały z dystansu oddawali Aleksander Iwańczyk oraz Maksymilian Sitek, a w polu karnym gospodarzy groźnie było po stałych fragmentach gry, w tym przy próbie Piotra Twardosza. Wysiłki zespołu z Bielska-Białej przyniósł efekt w samej końcówce, gdy po jednej z wrzutek Jewgienij Szykawka trafił do siatki uderzeniem głową.
Jeszcze w ostatnich minutach sytuację sam na sam z Kubicą wybronił Szymon Brańczyk.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:0)
Bramki: Kubica (5'), Szykawka (87')
Podbeskidzie: Forenc (63. Brańczyk) - Sochań (46. P. Twardosz), Biernat, Gach (46. Majsterek) - Pietraszkiewicz (46. Sitek), Sewrzyński (46. Smoliński), Słomka (46. Takać), Urynowicz (46. Iwańczyk), Kolanko (46. Hirosawa - Klisiewicz (34. Martosz), Tomczyk (46. Szykawka).
bb
Artykuł wyświetlono 1542 razy.
Oceń artykuł:
22 8
Średnia ocena 3.9/5 dla "Remis z ligowym rywalem. Fatalny błąd kapitana i premierowy gol nowego snajpera" bazuje na 30 głosach.
Źródło: bielsko.biala.pl