
10.07.2026
Poseł Szymon Giżyński został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję podjął prezes partii Jarosław Kaczyński. Dokument nie wskazuje bezpośrednio przyczyn, jednak pojawił się krótko po publicznej krytyce, jaką częstochowski parlamentarzysta skierował pod adresem partyjnych kolegów popierających referendum w Częstochowie.
Z załączonej decyzji, datowanej na 8 lipca 2026 roku, wynika, że Szymon Giżyński został zawieszony w prawach członka PiS do czasu zakończenia postępowania prowadzonego przez rzecznika dyscyplinarnego partii.
Dokument podpisał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Decyzja weszła w życie w dniu jej podjęcia.
W piśmie powołano się na art. 7 ust. 2 statutu Prawa i Sprawiedliwości. Nie opisano jednak, jakiego zachowania dotyczy postępowanie dyscyplinarne ani jakie zarzuty są rozpatrywane.
Spór o częstochowskie referendum
W poniedziałek swoje oficjalne poparcie dla inicjatywy referendalnej zadeklarowało Prawo i Sprawiedliwość. Posłanka Lidia Burzyńska, prezes częstochowskich struktur PiS, poinformowała, że partia w pełni włącza się w kampanię referendalną. Zapowiedziała także aktywne zbieranie podpisów i zachęcanie do tego mieszkańców, członków oraz sympatyków PiS.
Tego samego dnia Szymon Giżyński, poseł PiS z okręgu częstochowskiego, opublikował oświadczenie skierowane do mieszkańców Częstochowy, utrzymane w wyraźnie ironicznym tonie.
Poseł Giżyński „dziękuje” w nim Lidii Burzyńskiej i Andrzejowi Gawronowi za postawę wobec „kolejnej referendalnej próby w Częstochowie” – tym razem obejmującej nie tylko prezydenta, ale także całą radę miasta. Najmocniejszy fragment dotyczy politycznych konsekwencji ewentualnego odwołania rady. Poseł pisze o „złożeniu na ołtarzu lokalnej historii głów kilku radnych PiS” oraz o zapewnieniu dalszego rządzenia w Częstochowie Platformie Obywatelskiej „wraz z przyległościami”.
To czytelna sugestia, że referendum wymierzone w całą radę miasta może uderzyć nie tylko w obóz prezydenta, ale również w obecnych radnych PiS. Giżyński wskazuje tym samym na ryzyko polityczne, które jego zdaniem może zostać zlekceważone przez lokalne kierownictwo partii.
W oświadczeniu odnosi się także do posła Polski 2050 Piotra Stracha, któremu przypisuje „liderowanie” częstochowskiemu projektowi referendalnemu. Także ten fragment ma ironiczny charakter – Poseł Giżyński pisze o „chwalebnej skromności” posła, nawiązując do jego obecności na plakatach w mieście.
Aby referendum mogło się odbyć, jego inicjatorzy muszą zebrać podpisy co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców. W przypadku Częstochowy oznacza to 15 900 podpisów. Komitet ma na to 60 dni, czyli do 17 sierpnia. W niedzielę poinformowano, że zebrano dotychczas 7200 podpisów.
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu