
12.07.2026
Ratownicy Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie w czerwcu 2026 roku udzielili łącznie 3973 medycznych czynności ratunkowych. Z miesięcznego podsumowania wynika, że pomoc trafiała niemal po równo do kobiet i mężczyzn, a wysokie temperatury wyraźnie odbiły się na zdrowiu pacjentów.
W czerwcu częstochowskie pogotowie udzieliło pomocy 2017 kobietom oraz 1956 mężczyznom. To odpowiednio około 50,8 proc. i 49,2 proc. wszystkich pacjentów.
Największą liczbę wyjazdów w minionym miesiącu zrealizował zespół S01 28, który interweniował 308 razy. Kolejne były zespoły S01 10 z 299 wyjazdami oraz S01 08 z 293 interwencjami. Najmniej wyjazdów odnotowały zespoły S01 07 i S01 16 — odpowiednio 93 i 95.
Z danych pogotowia wynika także, że większość interwencji stanowiły wyjazdy w kodzie pilności 2. Było ich około 66,1 proc. wszystkich zgłoszeń. Pozostałe 33,9 proc. wykonano w kodzie pilności 1, czyli w przypadkach wymagających najpilniejszej reakcji zespołów ratownictwa medycznego.
Czerwiec był miesiącem, w którym szczególnie widoczny był wpływ wysokich temperatur na zdrowie mieszkańców. Najczęstszymi skutkami upałów były omdlenia i zapaści. Drugą najczęściej wskazywaną przyczyną zgłoszeń było odwodnienie.
Ratownicy odnotowali również przypadki udaru cieplnego, omdleń spowodowanych przegrzaniem organizmu oraz wyczerpania cieplnego. U wielu pacjentów występowały też zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej, nudności, wymioty i silne osłabienie. To objawy typowe dla długiej ekspozycji na wysoką temperaturę, zwłaszcza przy niedostatecznym nawodnieniu.
Czerwcowe statystyki częstochowskiego pogotowia pokazują, że upały nie są wyłącznie kwestią dyskomfortu. Dla osób starszych, przewlekle chorych, dzieci, ale także dla osób przebywających długo na słońcu lub podejmujących wysiłek fizyczny w wysokiej temperaturze mogą stanowić realne zagrożenie dla zdrowia.
Ratownicy przypominają, że w czasie gorących dni warto regularnie pić wodę, unikać przebywania na pełnym słońcu w najcieplejszych godzinach, nosić przewiewne ubrania i reagować na pierwsze sygnały osłabienia organizmu. Szybka reakcja może zapobiec poważniejszym konsekwencjom, a w skrajnych przypadkach nawet uratować życie.
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu