
22.07.2026
Prawie dwa promile alkoholu, brak uprawnień do kierowania i kolejne konflikty z prawem – to lista zarzutów wobec 19-letniego obywatela Ukrainy, który w Rudnikach wjechał samochodem w ogrodzenie prywatnej posesji. Zawierciańscy policjanci wszczęli wobec niego procedurę zobowiązania do opuszczenia Polski, a sprawę przejęła Straż Graniczna.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend przy ul. Górniczej w Rudnikach. Policjanci z zawierciańskiej drogówki otrzymali zgłoszenie o samochodzie, który uderzył w ogrodzenie jednej z posesji.
Na miejscu zastali BMW, za którego kierownicą siedział 19-latek. Mundurowi wyczuli od niego silną woń alkoholu. Mężczyzna miał problemy z mówieniem i nie był w stanie samodzielnie opuścić pojazdu. Według relacji policji zachowywał się również agresywnie i odmawiał podania swoich danych.
Badanie trzeźwości wykazało, że miał w organizmie blisko dwa promile alkoholu.
W trakcie dalszych czynności policjanci ustalili, że 19-latek był już wcześniej podejrzewany o krótkotrwałe użycie cudzego pojazdu, a następnie porzucenie go po kolizji w stanie uszkodzonym.
Oprócz zarzutów dotyczących dwóch przestępstw mężczyzna ma odpowiedzieć także za szereg wykroczeń. Chodzi m.in. o prowadzenie samochodu bez wymaganych uprawnień, naruszenie przepisów ruchu drogowego oraz odmowę podania danych podczas legitymowania.
Policja wskazuje również, że 19-latek nie okazał dokumentu potwierdzającego jego prawo do pobytu na terytorium Polski.
Ze względu na wielokrotne naruszanie prawa zawierciańscy funkcjonariusze wystąpili do Straży Granicznej o wydalenie mężczyzny z kraju. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze SG. Ostateczna decyzja dotycząca jego pobytu w Polsce zapadnie w ramach prowadzonego postępowania.
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu