Jeszcze silniej – niż w tytule – wypowiada się Jakub Maciejewski w lidzie: „To przeklęte określenie i status polskiego miasta nadbałtyckiego, jako domeny niemieckich wpływów, nie jest zamkniętą przeszłością. Samorządowcy z Koalicji Obywatelskiej walczą o taki status Trójmiasta, by rządzić niezależnie od państwa polskiego i od mieszkańców.” Dodajmy od siebie. Sukcesywne usamorządowianie Polski to celowe i systematyczne wpychanie naszego kraju w niemieckie ręce. Już od czasów kanclerza Adenauera, poprzez panowania wszystkich jego następców, Niemcy stale działają w formacie Drang Nacht Osten – elastycznie i wytrwale go modyfikując. Niemcy to – ukształtowani na zawsze – antypolscy recydywiści. Co zaś do usamorządowiania Polski. Samorząd administracyjny – powyżej gmin – nie jest w stanie stworzyć wspólnoty poza rzadkimi przypadkami obszarów o wyjątkowo mocnej identyfikacji kulturowej. W tym stanie rzeczy: prosamorządowa demagogia pozostaje w Polsce – szczególnie na Ziemiach Odzyskanych – tubą propagandową niemieckiego ekspansjonizmu. Po zwycięstwie wyborczym polskich patriotów w 2027 roku należy natychmiast utworzyć Ministerstwo ds. Ziem Odzyskanych – z silną Ekspozyturą w Gdańsku. SZYMON GIŻYŃSKI Artykuł OSTRY DYŻUR / Niemcy u wrót polskiego Gdańska pochodzi z serwisu Gazeta Częstochowska .
Źródło: Gazeta Częstochowska