RAK
    Objęci przez Chrystusa i Jego Matkę nie bójmy się, nawet gdyby kończył się nasz świat – odpust w częstochowskim Karmelu

    Objęci przez Chrystusa i Jego Matkę nie bójmy się, nawet gdyby kończył się nasz świat – odpust w częstochowskim Karmelu

    1437 odsłon
    Objęci przez Chrystusa i Jego Matkę nie bójmy się, nawet gdyby kończył się nasz świat – odpust w częstochowskim Karmelu

    16 lipca Kościół wspomina Najświętszą Maryję Pannę z Góry Karmel. Tego dnia, zgromadzenia karmelitańskie przeżywają swoje święto patronalne, które w tradycji zapisało się jako wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej. Uroczystości odpustowe jak co roku odbyły się również w częstochowskim Klasztorze Siós

    16 lipca Kościół wspomina Najświętszą Maryję Pannę z Góry Karmel. Tego dnia, zgromadzenia karmelitańskie przeżywają swoje święto patronalne, które w tradycji zapisało się jako wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej. Uroczystości odpustowe jak co roku odbyły się również w częstochowskim Klasztorze Sióstr Karmelitanek Bosych. Odświętnej Eucharystii przewodniczył ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik Archidiecezji Częstochowskiej oraz dyrektor Radia Fiat.

    Duchowny podkreślił, że wyjątkowa historia Góry Karmel rozpoczęła się jeszcze na łamach Starego Testamentu, nierozerwalnie wiążąc się z działalnością prorocką:

    Nasze myśli biegną ku górze Karmel. Przepiękna góra znacząca się u wybrzeża Morza Śródziemnego w Izraelu, w Ziemi Świętej. Poznajemy ją na kartach Pisma Świętego, a szczególnie związana jest z prorokiem Eliaszem, który właśnie tam w szczególny sposób działał. Ta góra była miejscem jego prorockiej misji, a z czasem stała się oazą pustelników. Tu wybiegamy do początków zakonu karmelitańskiego, kiedy to dawni rycerze Krzyżowi osiedlali się na tej górze. Tam też zbudowano kościół ku czci Najświętszej Marii Panny. Z czasem, osiedlonych tam zebrano w zakon Najświętszej Marii Panny z góry Karmel.

    Święto Matki Bożej Szkaplerznej kieruje naszą uwagę ku istotnemu etapowi karmelitańskich dziejów. Czym dokładnie jest szkaplerz i dlaczego wierni tak licznie decydują się, aby go przyjąć?

    To element stroju zakonnego, spotykany w habitach wielu innych zakonów i zgromadzeń. To taka część stroju w postaci dwóch płatów płótna. Jeden zwisa z przodu, drugi z tyłu, połączone są na ramionach. Początkowo po prostu był to fartuch, który nakładano na strój codzienny, by go nie pobrudzić. Z czasem stał się elementem stałym. Cała duchowość szkaplerza wiąże się z bardzo trudnym momentem w dziejach zakonu karmelitańskiego, który musiał opuścić Ziemię Świętą, osiedlił się w Europie, także na Wyspach Brytyjskich. Ważyły się losy samego zakonu. Nie wiadomo było, czy nie zostanie on przez Kościół zniesiony. Ówczesny generał zakonu, Szymon Stock, bardzo gorliwie modlił się i prosił Matkę Bożą o opiekę nad zgromadzeniem. Jak przekazuje tradycja, Matka Boża miała wskazać na jego szkaplerz i powiedzieć, że to będzie szczególny znak i przywilej. Matka Boża obiecała, że każdy kto nosić będzie szkaplerz, otrzyma specjalne łaski – jest tak zwany przywilej sobotni. Maryja obiecała Szymonowi Stockowi, że każdy noszący, zostanie w pierwszą sobotę po swojej śmierci ocalony od Czyśćca.

    Jak wskazał ks. Bakalarz, przyjęcie szkaplerza wiąże się ze świadomym zobowiązaniem i dobrowolnym zawierzeniem . Ma on bowiem przypominać noszącym o zbawczym dziele Chrystusa i nieustającej opiece Jego Matki:

    Szkaplerz to nie amulet ani żaden talizman, który ma nas chronić przed nieszczęściami, albo taka „przepustka do nieba”. To przede wszystkim zobowiązanie. Przyjmując zarówno jego, jak inne znaki pobożności, nie przyjmujemy ich jako cudownej ochrony przed złem nieszczęściami. Ze szkaplerzem wiążą się pewne zobowiązania w formie modlitwy, którą naznacza się w momencie jego przyjęcia, to bardziej zobowiązanie do pewnej przemiany życia. Szczególnego zawierzenia Matce Najświętszej, szczególnego przypomnienia o Zbawieniu.

    Z duchowością karmelitańską związanych jest wielu świętych Kościoła Katolickiego. W ich gronie znajduje się m.in. św. Jan od Krzyża, św. Teresa z od Dzieciątka Jezus, czy też św. Rafał Kalinowski – powstaniec styczniowy i sybirak, który wstąpił do Karmelitów Bosych i przyczynił się do odnowienia zgromadzenia na ziemiach polskich. Szkaplerz nie był obcy również św. Janowi Pawłowi II:

    Szkaplerz przez całe życie nosił i mówił o nim święty Jan Paweł II. Przyjął go w wadowickim Klasztorze Karmelitów. Dziś można go oglądać jako szczególną relikwię i pamiątkę. Papież był przywiązany do tego znaku, prostego znaku zawierzenia Matce Bożej. Te dwa płatki tkaniny, które zakłada się w szkaplerzu, jakby człowieka otulają, zapewniając szczególną miłość Matki Bożej i Pana Jezusa, który jest wyobrażony na drugiej części szkaplerza. To też zobowiązanie, by nosząc szkaplerz tak żyć, aby nie musieć się za swoje życie wstydzić.

    S. Dorota od Najświętszej Eucharystii, przeorysza Klasztoru Karmelitanek Bosych w Częstochowie przybliżyła historię swojego powołania. W jubileuszowym roku swojej posługi podzieliła się również wyjątkowym życzeniem:

    Karmel, ponieważ Pan wybrał mnie i powołał właśnie do tego miejsca. Kiedy miałam 19 lat, usłyszałam głos powołania w swoim sercu: „Masz wstąpić do Karmelu”. W tym roku przypada 40. rocznica usłyszenia głosu powołania. Życzę, żeby każdy był tak szczęśliwy, jak ja jestem szczęśliwa w Karmelu. I żeby wszyscy ludzie na ziemi tak bardzo gorliwie się modlili, jak moje siostry.

    Korzenie częstochowskiego Karmelu sięgają lat 50. XX wieku. Obecnie, Karmelici są obecni na wszystkich kontynentach świata. Pełnią posługę zarówno w zakonach klauzurowych, jak i w Świeckim Zakonie Karmelitów Bosych, założonym przez bł. Jana Soretha. To właśnie ze świeckiej gałęzi zgromadzenia wywodzą się kolejne wielkie postacie Kościoła, takie jak św. Wincenty Pallotti – założyciel Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego.
    Święto Matki Bożej z Góry Karmel, 16.07.2026r. Częstochowa


    Źródło: Czestochowskie24.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era