
FOT. Urząd Miejski w Bytomiu W witrynie przy ul. Piłsudskiego 27 zamiast zwykłej reklamy pojawił się neon z własną historią. W Bytomiu ruszyła Galeria Jednego Neonu, przygotowana wspólnie przez Kawiarnię Czarno to widzę i Fundację Silesia Neon. Przez najbliższe cztery miesiące w oknie ma świecić na
FOT. Urząd Miejski w Bytomiu
W witrynie przy ul. Piłsudskiego 27 zamiast zwykłej reklamy pojawił się neon z własną historią. W Bytomiu ruszyła Galeria Jednego Neonu, przygotowana wspólnie przez Kawiarnię Czarno to widzę i Fundację Silesia Neon. Przez najbliższe cztery miesiące w oknie ma świecić napis „Non stop”, pamiętany jeszcze z dawnej hali Posti w Chorzowie. To kolejny krok w projekcie, który pokazuje, że stare neony mogą wracać do miasta nie jako eksponat za szybą muzeum, ale jako żywy element ulicy.
Lokal przy ul. Piłsudskiego 27 został wydzierżawiony od Bytomskich Mieszkań, a jego witryna ma się zmieniać w miejsce czasowej prezentacji neonów z kolekcji Fundacji Silesia Neon. Pomysł już wcześniej nabierał kształtu przy ul. Piekarskiej 24, gdzie pojawiło się świecące oko, potem neon z kawiarką i napis „kawiarnia”. Teraz całość przeniosła się do nowej lokalizacji, dobrze widocznej z ruchliwego skrzyżowania.
Właściciel kawiarni Czarno to widzę, Tomasz Gągorowski, podkreśla, że właśnie położenie lokalu ma duże znaczenie. W sąsiedztwie są dwie uczelnie, a ruch pieszy i samochodowy nie słabnie, więc neon ma tu nie tylko dekorować, ale też przyciągać uwagę przechodniów.
– Poszczęściło nam się z tą lokalizacją na skrzyżowaniu – mówi Tomasz Gągorowski, właściciel kawiarni Czarno to widzę. – Sąsiadujemy z dwiema uczelniami, ruch samochodowy i pieszy jest spory, a my staramy się być widoczni i rozwijać działalność – tłumaczy.
W środku witryny świeci teraz „Non stop” – neon, który część osób może pamiętać z elewacji dawnej hali Posti w Chorzowie . Przez lata był rozpoznawalnym znakiem reklamowym dyskoteki działającej tam w latach 90. i na początku lat 2000. Dziś wraca w nowym kontekście, ale z zachowaną historią, która nadal mówi wiele o miejskim pejzażu tamtych czasów.
Dominik Tokarski, prezes Fundacji Silesia Neon, wyjaśnia, że projekt od początku miał być sposobem na pokazanie neonów w miejscu, gdzie naprawdę zwracają uwagę ludzi. Fundacja ma w zasobach kilka sprawnych egzemplarzy, które przez najbliższe cztery miesiące będą eksponowane w Bytomiu.
– Pomyśleliśmy, że to dobry pomysł, żeby zaczepiać neonem ludzi w tym ruchliwym miejscu. W zasobach fundacji jest kilka sprawnych neonów, które przez najbliższe cztery miesiące będą tam świecić – mówi Dominik Tokarski.
„Non stop” nie ma być jedynym gościem tej witryny. W planach są już następne cztery ekspozycje, więc okno przy Piłsudskiego 27 ma zmieniać się wraz z kolejnymi neonami z kolekcji fundacji. To ważne także z praktycznego punktu widzenia – każdy taki pokaz przypomina, że część dawnych reklam nie zniknęła bez śladu, tylko może jeszcze wrócić do obiegu i zyskać nowe życie.
Sam neon trafił do Bytomia po długich staraniach fundacji o jego pozyskanie. Udało się to dzięki życzliwości obecnego właściciela budynku Browaru Racibórz , a później potrzebny był jeszcze remont. W efekcie w mieście pojawił się nie tylko efektowny napis, lecz także fragment historii wizualnej, który znów jest widoczny dla każdego, kto zajrzy do witryny przy Piłsudskiego 27.
na podstawie: Urząd Miejski Bytom.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Bytomiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: Fakty Bytom (faktybytom.pl)