RAK
    Mundial 2026 w pigułce. Jak wyglądał najdłuższy turniej w historii piłki nożnej?

    Mundial 2026 w pigułce. Jak wyglądał najdłuższy turniej w historii piłki nożnej?

    2259 odsłon
    Mundial 2026 w pigułce. Jak wyglądał najdłuższy turniej w historii piłki nożnej?

    Po 39 dniach i 104 meczach w trzech krajach – Stanach Zjednoczonych , Meksyku i Kanadzie – mistrzostwa świata 2026 przeszły do historii. Pierwszy w dziejach turniej rozegrany w formacie 48 drużyn dostarczył sportowych sensacji, rekordów indywidualnych i niekończącej się serii kontrowersji wokół samej organizacji imprezy. Oto pełne podsumowanie.

    Nowy format, nowe historie

    Poszerzenie mundialu do 48 reprezentacji otworzyło drzwi debiutantom, którzy szybko skradli serca kibiców. Curacao , najmniejszy kraj w historii turnieju, przegrał na inaugurację z Niemcami aż 1:7 , ale zapamiętano go za historyczny debiut. Jeszcze większą sensacją okazało się Cabo Verde – Wyspy Zielonego Przylądka zremisowały z Hiszpanią, przeszły fazę grupową i w 1/8 finału o mały włos nie wyeliminowały broniącej tytułu Argentyny, doprowadzając do remisu 2:2 po dogrywce. Sensacją była też eliminacja Niemiec przez Paragwaj w rzutach karnych w 1/16 finału, po 120 minutach, w których trzykrotni mistrzowie świata nie potrafili przełamać defensywy Ameryki Południowej.

    Faza pucharowa pełna zwrotów akcji

    W miarę postępu turnieju to Argentyna trzykrotnie z rzędu wygrywała mecze fazy pucharowej w dramatycznych okolicznościach – odrabiając stratę dwóch bramek z Egiptem (3:2), wygrywając po dogrywce ze Szwajcarią (3:1) i pokonując Anglię w półfinale (2:1) dzięki golom w samej końcówce. Prawdziwą sensacją ćwierćfinałów była Norwegia , która po 28 latach nieobecności na mundialu wyeliminowała Wybrzeże Kości Słoniowej, a potem samą Brazylię (2:1) dzięki dubletowi Erlinga Haalanda, docierając do historycznego, pierwszego w dziejach kraju ćwierćfinału, gdzie w dogrywce uległa dopiero Anglii (2:1) po dwóch golach Jude’a Bellinghama. Francja i Hiszpania przez większość turnieju imponowały skutecznością, by ostatecznie spotkać się w półfinale, gdzie Hiszpanie okazali się zdecydowanie lepsi (2:0).

    Rekordowy mecz o brąz

    Mecz o trzecie miejsce między Anglią a Francją okazał się najbardziej bramkostrzelnym spotkaniem całego turnieju – Anglicy wygrali 6:4 , prowadząc do przerwy 4:0 dzięki hat-trickowi Bukayo Saki, po czym musieli odpierać francuską pogoń prowadzoną przez dwa gole Kyliana Mbappe. Zwycięstwo dało Anglii pierwszy medal mundialu od 1966 roku i było zarazem pożegnalnym meczem Didiera Deschampsa w roli selekcjonera Francji.

    Finał rozstrzygnięty w dogrywce

    W wielkim finale Hiszpania pokonała broniącą tytułu Argentynę 1:0 po dogrywce , sięgając po drugi w historii tytuł mistrzowski. Jedyną bramkę w 106. minucie zdobył wprowadzony z ławki Ferran Torres, a Argentyńczycy dokończyli mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Enzo Fernandeza, nie oddając przez ponad sto minut ani jednego strzału na bramkę Unaia Simona. Dla Argentyny była to bolesna powtórka z 1990 roku, gdy jako obrońcy tytułu również przegrali finał 0:1.

    Nagrody indywidualne

    Klasyfikację strzelców wygrał ostatecznie Kylian Mbappe , który dzięki dwóm golom w meczu o trzecie miejsce zdobył Złotego Buta z dorobkiem 10 trafień , wyprzedzając Lionela Messiego, który zakończył turniej z ośmioma golami i czterema asystami, ale bez gola w samym finale. Był to drugi w karierze Złoty But Mbappe, po tytule zdobytym w 2022 roku. Złotą Rękawicę dla najlepszego bramkarza turnieju zgarnął Unai Simon , który ustanowił rekord mundiali, notując 649 minut bez straconej bramki w drodze do tytułu.

    Największa niespodzianka turnieju

    Jeśli szukać jednego symbolu tegorocznego mundialu, trudno o lepszy przykład niż Norwegia . Reprezentacja, która na mistrzostwa świata wróciła po 28 latach nieobecności, przeszła przez turniej drogą, jakiej nikt się nie spodziewał – wyeliminowała Wybrzeże Kości Słoniowej, a następnie samą Brazylię, jednego z faworytów do tytułu, docierając do pierwszego w historii kraju ćwierćfinału mistrzostw świata. Erling Haaland, autor kluczowych goli w obu tych starciach, stał się twarzą całej przygody Skandynawów, a ich eliminacja dopiero w dogrywce ćwierćfinału z Anglią wywołała owacje kibiców na całym świecie, nawet wśród neutralnych obserwatorów. Blisko podium w tej kategorii uplasowało się też Cabo Verde , które w swoim debiutanckim turnieju o krok minęło się z sensacyjnym wyeliminowaniem broniącej tytułu Argentyny.

    Największe rozczarowanie

    Z drugiej strony medalu największym rozczarowaniem mundialu było wczesne odpadnięcie Brazylii , jednego z pięciokrotnych mistrzów świata i tradycyjnego faworyta do tytułu, która zakończyła turniej już w fazie pucharowej, nie potrafiąc sprostać presji rozszerzonego formatu i wymagającego kalendarza. Rozczarowanie budziło też wcześniejsze niż zwykle pożegnanie Portugalii z Cristiano Ronaldo – dla wielu ostatniego mundialu w karierze legendarnego napastnika – a także słaba postawa gospodarzy turnieju: żaden z trzech krajów organizujących mistrzostwa, USA, Kanada ani Meksyk, nie zdołał przebić się nawet do ćwierćfinału, mimo gry przed własną publicznością i korzystnego rozstawienia w grupach.

    Co czeka piłkę nożną po mundialu 2026?

    Zakończony turniej otwiera dyskusję o kierunku, w jakim zmierza dziś światowy futbol. Format 48 drużyn okazał się sukcesem frekwencyjnym i marketingowym, dając szansę mniejszym federacjom, ale jednocześnie wydłużył turniej do rekordowych 39 dni i wywołał pytania o zmęczenie kalendarzowe zawodników, grających w klubach niemal bez przerwy przez cały rok. Kontrowersje wokół przerw na nawodnienie, widowiska na przerwie finału czy kontrowersyjnych decyzji dyscyplinarnych FIFA zapowiadają, że kolejne edycje mundialu – w tym najbliższa, planowana na 2030 rok w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, z dodatkowymi meczami w Ameryce Południowej z okazji stulecia pierwszych mistrzostw świata – będą się mierzyć z pytaniem, gdzie leży granica między unowocześnianiem futbolu a ochroną jego tradycyjnego charakteru. Jedno jest pewne – po mundialu 2026 dyskusja o przyszłości najważniejszej imprezy piłkarskiej świata dopiero się rozkręca.

    O autorze

    Antoni Zubek związany od 2019 roku z serwisem Silesion.pl. Od kilkunastu lat śledzi i opisuje najważniejsze wydarzenia społeczne, kulturalne i gospodarcze na Śląsku. Pasjonat historii regionu i lokalnych tradycji. W swojej pracy stawia na rzetelność, dociekliwość i bliski kontakt z czytelnikami. Prywatnie miłośnik górskich wędrówek i dobrej literatury.


    Źródło: Silesion.PL

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era