
Urbanistyka XXI wieku właśnie wkroczyła do Chorzowa. Podczas gdy inne miasta ustawiają ławki pod drzewami, nad rzekami i w parkach, u nas postawiono na nowy trend – „relaks z tramwajem w roli głównej”. Wystarczy usiąść półtora metra od torów i już po kilku minutach można poczuć się jak uczestnik azjatyckiej atrakcji turystycznej. Tylko w Chorzowie nie trzeba jechać do Hanoi. Hanoi przyjeżdża do Ciebie… co kilka minut.
W urbanistyce istnieją różne szkoły projektowania przestrzeni publicznej. Są place włoskie, gdzie ławki stoją pod drzewami. Są bulwary nad Sekwaną, gdzie można odpocząć przy wodzie. Są skandynawskie parki, w których ławki są ustawiane tak, by można było patrzeć na zieleń.

Tutaj ktoś doszedł do wniosku, że najlepszym miejscem do kontemplacji życia będzie półtora metra od przejeżdżającego tramwaju. Nowe ławki na ulicy Wolności ustawiono parami naprzeciw siebie, aby – jak tłumaczy miejski urbanista – sprzyjały rozmowom i integracji społecznej. Sam pomysł jest elementem prototypu, który ma zostać oceniony przez mieszkańców.
I rzeczywiście – rozmowa może wyglądać mniej więcej tak:
Dzyyyń!
Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że projektant zafascynował się słynną ulicą kolejową w Hanoi. Tam jednak pociąg przejeżdża tylko kilka razy dziennie. Turyści ustawiają się z aparatami, właściciele kawiarni na chwilę chowają stoliki, wszyscy przeżywają kilka sekund emocji i po wszystkim. W Chorzowie postanowiono pójść krok dalej. Po co czekać na atrakcję kilka godzin? Skoro tramwaj kursuje co kilka minut, emocje można serwować mieszkańcom praktycznie bez przerwy.

Każdy przejazd tramwaju to bezpłatny masaż pleców.
Po piątym kursie:
Po dziesiątym:
Psychologowie twierdzą, że kontakt wzrokowy jest ważniejszy niż słowa. Najwyraźniej właśnie tę teorię zastosowano. Bo podczas przejazdu tramwajem jedyne, co pozostaje, to patrzeć rozmówcy głęboko w oczy i czekać, aż wagon odjedzie.

Świat projektuje „strefy ciszy”. Chorzów stworzył pierwszą w Polsce strefę aktywnego hałasu. To nie jest zwykła ławka. To instalacja multisensoryczna.
Może to wcale nie są ławki. Może to miejski eksperyment. Po miesiącu okaże się, ilu mieszkańców naprawdę lubi komunikację miejską. Jeżeli ktoś będzie tam siedział dłużej niż godzinę, powinien otrzymać tytuł: Honorowego Miłośnika Tramwajów.
A w Chorzowie?
Nie trzeba lecieć do Azji. Wystarczy usiąść na ulicy Wolności. Pociągu co prawda nie będzie. Ale nowoczesny tramwaj przejedzie tak blisko, że przez chwilę naprawdę można poczuć klimat światowych atrakcji.

Echo Chorzowa, informacje, wiadomosci, aktualnosci
Źródło: Echo Chorzowa (e-chorzow.com)