RAK
    „Kresowianie żądają prawdy!”- 32. Zjazd i Pielgrzymka Kresowian

    „Kresowianie żądają prawdy!”- 32. Zjazd i Pielgrzymka Kresowian

    2668 odsłon
    „Kresowianie żądają prawdy!”- 32. Zjazd i Pielgrzymka Kresowian

    – Kresy to nasza wspólna, polska sprawa – przypominają na Jasnej Górze uczestnicy 32. Światowego Zjazdu i Pielgrzymki Kresowian. Zjazd odbywa się pod hasłem „Kresowianie żądają prawdy!”. Spotkanie zawsze jest okazją do przypomnienia o wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej i mieszkających

    – Kresy to nasza wspólna, polska sprawa – przypominają na Jasnej Górze uczestnicy 32. Światowego Zjazdu i Pielgrzymki Kresowian. Zjazd odbywa się pod hasłem „Kresowianie żądają prawdy!”. Spotkanie zawsze jest okazją do przypomnienia o wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej i mieszkających tam Polakach, historii i kulturze, o wypędzonych i pomordowanych, o tych, którzy wciąż nie są godnie pochowani. – Bezimienne groby naszych rodaków, powoli zanikające świadkowie tamtych wydarzeń stają się głosem, który upomina się o prawdę i sprawiedliwość dziejową – apelowano.

    Podkreślono, że słowa apelu, który został wystosowany do władz państwowych oraz do hierarchów Kościoła rzymsko- i greckokatolickiego w Polsce i na Ukrainie w 80. rocznicę zbrodni wołyńskiej nie stracił na swojej aktualności, a tylko w prawdzie jest zarówno miłosierdzie, jak i sprawiedliwość.

    W kazaniu franciszkanin o. Idzi Soroburski przypomniał, że to „pielgrzymka pamięci i ponownego apelu o poszanowanie historii naszych rodaków, którzy zginęli wskutek ludzkiej zawiści do Polski i Polaków,, a odbywa się w przededniu „Krwawej niedzieli”, tego dnia, który pochłonął życie ponad 100 tysięcy ludzkich istnień, mężczyzn i kobiet, dziadków i dzieci, nawet jeszcze nienarodzonych [niedziela 11 lipca 1943 r. to stanowiła kulminację ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia – przyp. red].

    – Byli to Polacy, którzy mieszkając, pracując i modląc się na swojej ojczystej ziemi, zostali pomordowani wskutek zbrodniczych działań ukraińskiej powstańczej armii w latach 1942-44 na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej – wyjaśniał dalej kaznodzieja. Podkreślił, że już „od wielu dziesiątek lat, dzięki wielu ludziom zabiegającym o historyczną sprawiedliwość, ciągle słychać wołanie o prawdę i sprawiedliwość dziejową”.

    – Tu nie chodzi o zemstę, tu nie idzie o ziemię, a idzie o ludzką i społeczną i narodową przyzwoitość, a jej nie da się osiągnąć, gdy z lęku lub źle pojętej poprawności politycznej pomija się tak podstawowe zasady wzajemnego współistnienia tak przeoranych dziejowo narodów – mówił kaznodzieja. Zapewniał, że dopóki tu jesteśmy, wasz głos będzie słyszalny”, bo nie da się obok niego przejść obojętnie, a „prawda choć najtrudniejsza, jest lepsza niż najsłodsze kłamstwo, niż milczenie, niż brak działania, bo tylko na prawdzie można naprawdę zbudować przyszłość”.

    O. Soroburski zauważył, że wiele inicjatyw społecznych, odgórnych i od dolnych, które będą miały miejsce w najbliższym czasie, domagają się naszego zaangażowania, nie może tu być obojętności. – Lekceważenie ważnych spraw dla narodu, dla Kościoła, dla rodziny, dla społeczeństwa i dla historii nie wychowuje, nie kształci, nie pomaga w rozwoju, ale produkuje człowieka bezmyślnego, bezdusznego, bezideowego, bezkształtnego, bez honoru, bez godności i bez przyszłości – przestrzegał kaznodzieja.

    Apelował o autentyczny szacunek dla prawa wolności, godności osoby i wartości życia ludzkiego, wobec tych, którzy zginęli, szacunek dla wartość symboli narodowych, za którymi stoi autorytet państwa i historia jego obywateli. – Tych rzeczy nie można traktować jak taniej przesyłki zwróconej za pośrednictwem paczkomatu lub usługi kurierskiej. Rozumieją to tylko ci, którym Bóg dał cnotę pokory, a pycha kroczy przed upadkiem. Pycha, zawiść, strach przed przeszłością, lęk przed własną historią, prowadzą jedynie do tego, że historia może się powtórzyć, gdy w porę nie wyciągniemy wniosków dla naszego życia – przestrzegał zakonnik. – Kolejny raz podejmujemy apel o sprawiedliwość dziejową i jeszcze mocniej wołamy o prawdę – apelował.

    Przypomniał, że ofiarami Ukraińskiej Powstańczej Armii stali się również sami Ukraińcy, którzy próbowali pomóc i ratować swoich polskich sąsiadów: „Bo trudne czasy tworzą silnych ludzi, łatwe czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie znów tworzą trudne czasy”.

    O. Soroburski zakończył kazanie franciszkańską modlitwą, by stawać się narzędziami Bożego pokoju, siać miłość tam, gdzie panuje nienawiść, wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda.

    Organizowane od wielu lat Jasnogórskie Zjazdy Kresowian gromadzą licznych Polaków z kraju i spoza jego granic – rodaków, których łączy dziedzictwo Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej, troska o jego zachowanie i przekazanie kolejnym pokoleniom Polaków.

    Wśród ważnych tematów i wyzwań Paweł Zdziarski, prezes Stowarzyszenia Wspólnota i Pamięci wymienia budzącą emocje sprawę, jak określił „kultu zbrodniarzy z OUN-UP-a na Ukrainie”, czyli dla Polaków sprawę Ukraińskiej Powstańczej Armii, która była zbrojną formacją frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), odpowiedzialną za wymordowanie co najmniej 100 tys. Polaków, w tym kobiet i dzieci. Zdziarski wskazał też na wciąż nierozwiązaną kwestię godnych pochówków ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. – W ostatnim czasie te poszukiwania, ekshumacje się odbywają, ale zaledwie w kilku miejscach. Pamiętajmy też, że poszukiwania to jeszcze nie ekshumacja. Na ekshumację trzeba mieć oddzielną zgodę w myśl prawa ukraińskiego – przypomniał. Kresowianie przywieźli na Marsz Pamięci tablice, na których znalazł się apel właśnie o godne pochówki. Przywołał słowa ojca ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który był świadkiem zagłady wsi Korościatyn przez ukraińskich nacjonalistów, że Kresowian zabito dwukrotnie: raz poprzez ciosy siekierą, a drugi raz przez przemilczenie, i że ta druga śmierć jest jeszcze gorsza od tej pierwszej.

    Po Mszy św. odbył się Marsz Pokoleń Kresowych i Apel Pamięci. Przy upamiętniających tablicach oddano hołd Orlętom Lwowskim oraz Polakom zamordowanym na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej przez OUN-UPA w latach 1939-1947.

    Za: Biuro Prasowe Jasnej Góry


    Źródło: Czestochowskie24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era