
Poseł Michał Woś naruszył zasadę rzetelności i zasadę odpowiedzialności - uznała Komisja Etyki Poselskiej. Sprawa dotyczyła jego słów o wydarzeniu w Rybniku.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Upomnienie dla Michała Wosia po słowach o Rybniku
Sprawa „Babskiego Combru” w Rybniku wraca, tym razem w sejmowej odsłonie. Komisja Etyki Poselskiej udzieliła upomnienia posłowi Michałowi Wosiowi za jego wypowiedź z mównicy sejmowej. Chodziło o słowa dotyczące wydarzenia, które odbyło się 7 i 8 marca w rybnickiej bibliotece i od początku budziło duże emocje.
Wniosek w tej sprawie złożył senator Piotr Masłowski , związany obecnie z klubem parlamentarnym Centrum Polska, który powstał po rozłamie w Polsce 2050 Szymona Hołowni. Masłowski poinformował w mediach społecznościowych, że kara upomnienia dla Michała Wosia była efektem jego wniosku.
Komisja Etyki Poselskiej uznała, że poseł naruszył dwie zasady: rzetelności i odpowiedzialności. W praktyce chodziło o to, że według komisji Michał Woś mówił z sejmowej mównicy o finansowaniu wydarzenia z pieniędzy publicznych, choć z dokumentów przywołanych w uchwale wynikało, że Miasto Rybnik nie finansowało „Babskiego Combru”.
To ważny szczegół, bo właśnie wokół publicznych pieniędzy poseł budował jedną z najmocniejszych tez swojej sejmowej wypowiedzi.
Poszło o słowa z sejmowej mównicy
Sprawa dotyczyła wypowiedzi Michała Wosia z 25 marca 2026 roku podczas 54. posiedzenia Sejmu RP.
Poseł mówił wtedy o „absolutnie skandalicznej sytuacji” w Rybniku. Nawiązywał do wydarzenia w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej, organizowanego w związku z Dniem Kobiet.
W swojej wypowiedzi twierdził m.in., że wydarzenie było finansowane z pieniędzy miasta. W ostrych słowach odniósł się również do zaproszonych uczestniczek spotkania, w tym lekarki Gizeli Jagielskiej. Pisaliśmy o tym tutaj:
Rozpętano hejt wobec modlących się - Michał Woś mówił w Sejmie o „skandalu za publiczne pieniądze”
To właśnie fragment dotyczący finansowania wydarzenia był jednym z kluczowych elementów oceny Komisji Etyki Poselskiej.
Komisja: miasto nie finansowało wydarzenia
Komisja rozpatrywała sprawę w oparciu o dostępne materiały, w tym odpowiedź prezydenta Rybnika na interpelację radnych.
Z dokumentów przywołanych w uchwale wynika, że organizatorem „Babskiego Combru” była Rybnicka Rada Kobiet we współpracy z Fundacją Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz Stowarzyszeniem FEST. Organizowana debata była finansowana ze środków zewnętrznych pochodzących od Fundacji Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz Stowarzyszenia FEST.
Komisja wskazała, że Miasto Rybnik nie finansowało tego wydarzenia.
W uzasadnieniu uchwały komisja stwierdziła, że poseł Michał Woś , przedstawiając z mównicy sejmowej niezweryfikowane informacje o finansowaniu wydarzenia ze środków publicznych i formułując na ich podstawie zarzuty wobec organów samorządu terytorialnego, nie dochował standardów rzetelności wymaganych od posła.
Michał Woś nie stawił się przed komisją
Z uchwały wynika również, że Michał Woś nie stawił się na posiedzenie komisji 27 maja i nie poinformował przed terminem posiedzenia o swojej nieobecności. Mimo to komisja przełożyła rozpatrywanie sprawy.
Do tematu wrócono 17 czerwca. Poseł ponownie nie stawił się na posiedzeniu, a jego nieobecność komisja uznała za nieusprawiedliwioną. W tej sytuacji sprawę rozpatrzono bez jego udziału.
Komisja zaznaczyła, że poseł nie skorzystał z możliwości przedstawienia wyjaśnień ani ustnie, ani pisemnie. W ocenie komisji niepoddanie się procedurze wyjaśniającej było podstawą do stwierdzenia naruszenia zasady odpowiedzialności.
Tło sprawy: „Babski Comber” i protest przed biblioteką
„Babski Comber” odbył się 7 i 8 marca w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku. Wydarzenie od początku budziło kontrowersje, głównie ze względu na udział Gizeli Jagielskiej.
Przed biblioteką odbyła się pikieta środowisk pro-life. Jej uczestnicy sprzeciwiali się organizacji wydarzenia i obecności lekarki Gizeli Jagielskiej. Podczas protestu pojawiły się m.in. drastyczne banery. Sprawa wywołała ostrą dyskusję w mieście, reakcje radnych i zawiadomienia do prokuratury.
Pod koniec kwietnia prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie protestu przed biblioteką, wskazując na brak znamion czynu zabronionego.
Ludzie
Poseł na Sejm RP
Senator
Źródło: nowiny.pl