
11.07.2026 Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję – poinformował PAP w czwartek prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową. 18 maja br. podpisano dokumenty kończące proces budo
Huta Częstochowa zakończyła prowadzone od maja tzw. remonty średnie stalowni oraz walcowni i przywraca pełną produkcję – poinformował PAP w czwartek prezes huty Adrian Sienicki. Zaznaczył, że huta uruchomiła już produkcję zbrojeniową.
18 maja br. podpisano dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej Huty Częstochowa: 50,1 proc. udziałów przejął Węglokoks, a AMW – 49,9 proc. Zapewniło to trwałą strukturą właścicielską huty i stabilność jej funkcjonowania, dającą podstawy do rozwoju.
Jak powiedział PAP prezes Sienicki, ustabilizowanie sytuacji właścicielskiej dało podstawę m.in. do przeprowadzenia remontów średnich instalacji zakładu. Szybciej udało się przeprowadzić prace w stalowni, później pełną pracę wznowiła też walcownia.
– Mieliśmy dość duże wyzwania w związku z tym, że części instalacji, głównie w walcowni, od lat nie remontowano, np. ostatni remont części technologicznej związanej z cięciem blach był robiony w 2008 r. Regeneracja części urządzeń zajęła nam dłużej niż zakładaliśmy – przyznał prezes.
Jak zaznaczył, to spowodowało nieco mniejsze dostawy do klientów niż zakładano. – Natomiast w lipcu wstajemy i produkcja będzie już szła pełną parą. Jesteśmy absolutnie gotowi, żeby naszym klientom dostarczać towar tam, gdzie na rynku jest potrzeba – zadeklarował.
Uściślił, że walcownia obecnie pracuje w oparciu o stal wyprodukowaną w stalowni, w której prace zakończyły się wcześniej. Zapewnił, że wolumen produkcji jest już zgodny z planem: ok. 45 tys. blach miesięcznie z walcowni oraz 5 tys. ton wkładu do Walcowni Blach Grubych Batory.
– Tegoroczny plan musimy nadgonić po słabszym czerwcu, gdzie remont przeniósł nam się z maja. Natomiast do nadrobienia nie jest dużo, plan, choć ambitny, jest absolutnie wykonalny. Uruchomiliśmy wielki projekt i teraz, żeby wejść na poziomy, które są nam potrzebne do utrzymania rentowności, musimy produkować i jeszcze raz produkować – podkreślił szef huty.
Wskazał, że zakład ma już nowe gamy produktowe, m.in. w oparciu o uzyskaną koncesję od 1 czerwca uruchomił produkcję zbrojeniową pod kątem współpracy ze spółkami Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jedną z nich jest PGZ Stocznia Wojenna; huta dostarczyła dla niej nowe blachy o podwyższonej udarności do programu Miecznik i ma nadzieję na dostawy do Ratownika 2.
Spośród odbiorców cywilnych zakład współpracuje np. z Grupą Przemysłową Baltic, która m.in. dostosowała projekty wież wiatrowych – zarówno onshore, jak i offshore – do możliwości wytwórczych blach grubych w Częstochowie. Wobec sytuacji rynkowej huta kładzie też akcent na produkcję jeszcze bardziej poszukiwanych blach cienkich.
Sienicki zaznaczył w czwartek, że spośród zewnętrznych uwarunkowań huta zmaga się obecnie z sytuacją na rynku złomu, w tym wysokimi marżami po stronie recyklerów. Ponadto, czeka na rozwiązania w zakresie ograniczenia eksportu złomu. Kolejnym problemem po stronie kosztów są ceny gazu.
Jak zobrazował prezes, sytuacja w Cieśninie Ormuz przekłada się na wyższy koszt gazu dla huty o 2 mln zł miesięcznie. Wskazał, że w tym kontekście zakład stara się współpracować z Koksownią Częstochowa Nowa, maksymalnie wykorzystując produkowany przez nią gaz koksowy.
Huta Częstochowa jest jedynym w Polsce producentem specjalistycznych blach grubych, mogących służyć m.in. w przemyśle zbrojeniowym, okrętowym czy energetyce wiatrowej. Zdolności huty wynoszą dla stalowni 700 tys. ton stali rocznie, a dla walcowni 1,5 mln ton rocznie wyrobów.
Podpisanie w maju dokumentów dot. docelowej struktury właścicielskiej zakończyło wieloetapowy proces, który rozpoczął się w listopadzie 2024 r. od wydzierżawienia majątku upadłej Huty Częstochowa przez Węglokoks i wznowienia produkcji po długiej przerwie.
Następnie zastosowano art. 311 Prawa upadłościowego, który w jeden z punktów przewiduje, że „Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Ministra Obrony Narodowej przysługuje prawo wykupu składników majątku służących do prowadzenia działalności w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa państwa”.
MON kupiło majątek huty od syndyka masy upadłościowej spółki Liberty Poland i przekazało go Agencji Mienia Wojskowego. Było to możliwe dzięki wcześniejszej decyzji o wpisaniu zakładu na listę przedsiębiorstw strategicznych.
Wiosną br. Węglokoks przyjął strategię do 2030 r., zgodnie z którą przy ponad 2,3 mld zł nakładów zamierza skoncentrować działalność na biznesie stalowym i logistyce. Węgiel, który był historycznie głównym obszarem eksportowej działalności firmy, ma być zastępowany innymi towarami masowymi.
Rozwój segmentu stalowego ma opierać się na uporządkowaniu i wzmocnieniu portfela aktywów hutniczych poprzez inwestycje oraz na budowie łańcucha wartości – od przetwarzania złomu i produkcji półwyrobów stalowych, po dalsze przetwórstwo i wykorzystanie w produkcji konstrukcji stalowych.
Szczególną rolę w strategii Węglokoksu nadano Hucie Częstochowa, która ma pełnić funkcję strategicznego aktywa segmentu stalowego i centrum produkcji półwyrobów.
Do grupy Węglokoksu należą hutnicze spółki: Huta Częstochowa (wespół z AMW), Huta Łabędy w Gliwicach, Walcownia Blach Grubych Batory w Chorzowie oraz Huta Pokój Profile i Huta Pokój Konstrukcje. Węglokoks jest też właścicielem 16,55 proc. akcji Huty Pokój SA. Koncern działa też na mniejszą skalę w segmencie logistycznym (m.in. Inter Balt) i energetycznym (Węglokoks Energia).(PAP)
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu