RAK
    Historyczny „Hajer” zatrzymał się w Suminie. Na peronie czekali pasjonaci kolei z aparatami

    Historyczny „Hajer” zatrzymał się w Suminie. Na peronie czekali pasjonaci kolei z aparatami

    491 odsłon
    Historyczny „Hajer” zatrzymał się w Suminie. Na peronie czekali pasjonaci kolei z aparatami

    Historical train ICN "Hajer" made a special stop in Sumin, attracting numerous rail enthusiasts and local residents. Many gathered with cameras to witness the unique event on Saturday, July 18th.

    Już z daleka było widać, że tego popołudnia na niewielkiej stacji w Suminie dzieje się coś wyjątkowego. Przy peronie zaparkowanych było kilkanaście samochodów, a na miejscu gromadzili się mieszkańcy i miłośnicy kolei. Jedni przyszli z dziećmi, inni z aparatami fotograficznymi i kamerami. Wszystkich połączył jeden cel: zobaczyć na własne oczy historyczny pociąg ICN „Hajer”, który w sobotę, 18 lipca, przejechał przez Rybnik i zatrzymał się właśnie w Suminie.

    Wiesz coś więcej na ten temat?

    Napisz do nas

    Dwudziestominutowy postój przyciągnął mieszkańców

    Choć pociąg zatrzymał się w Rybniku tylko na minutę, to właśnie Sumina stała się miejscem, gdzie można było spokojnie obejrzeć skład z bliska. Rozkładowy, dwudziestominutowy postój sprawił, że na peronie nie brakowało osób, które specjalnie przyjechały tu z różnych części regionu.

    Najbardziej rzucała się w oczy grupa młodych chłopaków wyposażonych w aparaty fotograficzne i kamery. Od razu było widać, że nie znaleźli się tu przypadkiem. Przyjechali z Raciborza i Chałupek pociągiem. Najmłodszy z nich ma 12 lat, najstarszy 16. Większość poznała się w szkole, część podczas wcześniejszych kolejowych spotkań na peronach.

    Dlaczego właśnie dziś postanowili przyjechać do Suminy?

    • Bo jedzie IC Nieśpieszny. To wyjątkowy skład - odpowiedzieli zgodnie. Największe emocje wzbudzała jednak nie tylko sama nazwa pociągu.

    • Prowadzi go lokomotywa EP07-201 w historycznym malowaniu. Kiedyś takie lokomotywy jeździły po całej Polsce. Dzisiaj to już rzadkość - tłumaczyli. Zapytani o oliwkowe wagony odpowiadają bez chwili zastanowienia: - Przypominają stare czasy. Mają swój klimat - powiedzieli mi.

    Nie tylko pasjonaci

    Na peronie nie brakowało także rodzin z dziećmi. Wśród oczekujących spotkaliśmy Katarzynę i Janusza z siedmioletnim Wojtkiem z Rydułtów.

    To właśnie ich syn jest największym miłośnikiem kolei w rodzinie.

    • Interesuje się pociągami, więc przyjechaliśmy specjalnie po to, żeby mógł zobaczyć taki historyczny skład. To jego pierwszy raz - przyznają rodzice.

    Kiedy na horyzoncie pojawiła się charakterystyczna oliwkowa kompozycja prowadzona przez EP07-201, na peronie natychmiast zrobiło się gwarno. W ruch poszły aparaty, telefony i kamery.

    Podróż w lata 80.

    ICN „Hajer” to jeden z pociągów specjalnego projektu „Nieśpieszny" przygotowanego przez PKP Intercity z okazji jubileuszu przewoźnika. Projekt nawiązuje do podróży koleją z lat 80. XX wieku. Składy zestawiane są z odrestaurowanych oliwkowych wagonów, których wnętrza zachowały historyczny charakter. W całej Polsce zaplanowano ponad 40 takich przejazdów, a dla nich utworzono specjalną kategorię handlową ICN, czyli InterCity Nieśpieszny.

    Historyczny skład tworzą odnowione wagony typów 112Ag, 111Ag, 111As, 110Ac i 609A. Ich rewitalizację przeprowadził PKP Intercity Remtrak. W pociągu znajduje się również wagon WARS z menu inspirowanym dawnymi podróżami koleją.

    Ciekawostką jest także wagon z napisem „С МЕСТАМИ ДЛЯ ЛЕЖАНИЯ", czyli „z miejscami do leżenia". To dawna kuszetka, która dziś pełni funkcję zwykłego wagonu z miejscami siedzącymi.

    Dlaczego pociąg zatrzymał się właśnie w Suminie?

    Powrotny kurs prowadził ze Zwardonia do Krakowa Głównego przez Żory, Rybnik, Suminę i dalej w kierunku Tychów. To właśnie w Suminie zaplanowano najdłuższy, dwudziestominutowy postój. Nie był on przypadkowy.

    Po przyjeździe z Rybnika skład zmienił kierunek jazdy i wrócił w stronę Rybnika, skąd linią nr 140 pojechał dalej przez Leszczyny, Orzesze i Tychy. Dlatego wielu mieszkańców Czerwionki-Leszczyn mogło później sfotografować „Hajera", mimo że ich stacja nie figurowała w rozkładzie jako miejsce handlowego postoju.

    W praktyce fragment trasy wyglądał następująco:

    Żory → Rybnik → Sumina → ponownie w kierunku Rybnika → Leszczyny → Orzesze → Tychy.

    Bilety rozeszły się błyskawicznie

    Po przyjeździe pociągu udało nam się porozmawiać również z pasażerami. Wśród nich byli Adam i jego syn Daniel z Rybnika. Bilety kupili od razu po uruchomieniu sprzedaży: - Dla mnie i syna się udało, ale dla żony niestety już nie. Zabrakło miejsc - opowiada Adam.

    Przyznaje, że od dawna próbuje zarazić syna swoją pasją do kolei. Daniel nie ma wątpliwości, że mu się to udaje: - Podoba mi się - mówi z uśmiechem.

    Ojciec dodaje, że największe wrażenie robi nie tylko sam historyczny skład.

    • Najlepszy jest klimat i ludzie. Widać, że jest mnóstwo osób, które nadal interesują się koleją, organizują się, spotykają. To pokazuje, że ta pasja wcale nie wymiera - przyznaje mężczyzna.

    Nie wszystko przebiegło zgodnie z planem

    Ciekawostką jest również fakt, że poranny kurs „Hajera" z Krakowa do Zwardonia pojechał inną trasą niż pierwotnie planowano. Z powodu uszkodzenia wiaduktu kolejowego na linii nr 117 skład skierowano objazdem przez Skawinę, Spytkowice, Oświęcim i Czechowice-Dziedzice. Oznaczało to rezygnację z przejazdu przez Wadowice i Kęty.

    Dla mieszkańców Rybnika, Suminy i okolic nie miało to jednak większego znaczenia. Najważniejsze było to, że mogli zobaczyć historyczny pociąg z bliska. Sądząc po liczbie osób zgromadzonych na niewielkim peronie oraz entuzjazmie najmłodszych miłośników kolei, podobne inicjatywy wciąż potrafią przyciągnąć tłumy i udowadniają, że kolejowa nostalgia ma się w Polsce całkiem dobrze.


    Źródło: nowiny.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era