
Po pierwszej połowie finału Argentyna – Hiszpania , zakończonej bezbramkowym remisem, na murawie stadionu MetLife w East Rutherford rozpoczęło się historyczne, pierwsze w dziejach mistrzostw świata widowisko przerwy meczowej w stylu Super Bowl. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami krytyków, spektakl skutecznie odwrócił uwagę od samego meczu – i to właśnie on, a nie wynik po pierwszej połowie, zdominował relacje zagranicznych mediów.
Shakira, Burna Boy i taneczna grupa z Ugandy
Show rozpoczęła Shakira wspólnie z nigeryjskim wykonawcą Burną Boyem , wykonując oficjalny hymn mundialu „Dai Dai” . Towarzyszyła im grupa taneczna Ghetto Kids z Ugandy, znana wcześniej jako Triplets Ghetto Kids, prezentując swój charakterystyczny, płynny styl tańca. Jak przekazała potem Shakira w mediach społecznościowych, wspólna praca z dziećmi z zespołu była dla niej doświadczeniem, które nazwała transformującym.
Bieber z gitarą akustyczną, wprowadzony przez gwiazdy “Ted Lasso”
Kolejnym punktem programu był występ Justina Biebera , który wyszedł na murawę z gitarą akustyczną po wprowadzeniu przygotowanym przez aktorów serialu „Ted Lasso” – Jasona Sudeikisa i Brendana Hunta . To nietypowe połączenie fikcyjnego uniwersum serialu o piłce nożnej z rzeczywistym widowiskiem sportowym doskonale oddaje charakter całego przedsięwzięcia – zorganizowanego bardziej z myślą o telewizyjnym spektaklu niż o samym meczu.
Krytycy nie mieli złudzeń jeszcze przed pierwszym gwizdkiem
Zanim show w ogóle się zaczął, zagraniczne media nie kryły sceptycyzmu. CNN już w maju pisało, że fani są podzieleni – dla części kibiców przerwa meczowa od zawsze służyła do słuchania analiz ekspertów, szybkiej przerwy na toaletę czy dolanie piwa, a nie do oglądania Coldplay śpiewającego z Elmo z Ulicy Sezamkowej. Serwis Yahoo Sports ironizował, że nawet oficjalnie zapowiadane 11 minut występu, plus czas na montaż i demontaż sceny, w praktyce oznacza przerwę bliższą 18-24 minutom – podobnie jak podczas finału Copa America 2024 czy zeszłorocznego finału klubowych mistrzostw świata, również na MetLife. Na forum Charlton Life jeden z komentujących kibiców napisał wprost, że to „całkowicie zbędny projekt wizerunkowy dla Infantino i Trumpa” , który zaburzy rytm meczu i wychłodzi zawodników czekających na wznowienie gry.
Powtórka z rozrywki, którą już widzieliśmy
Warto zauważyć, że to nie pierwszy raz, gdy FIFA i organizacje piłkarskie sięgają po taki format – podczas finału Copa America 2024 w Miami występ Shakiry wydłużył przerwę do 25 minut , co wywołało wówczas ostrą krytykę selekcjonera Kolumbii Nestora Lorenzo , który zauważył, że jego drużyna była wcześniej karana za spóźnione wyjście z szatni, a teraz sama organizacja każe czekać na scenę aż do 20. czy 25. minuty przerwy. Ten sam schemat – koncert kosztem regulaminowego czasu przerwy – powtórzył się teraz na znacznie większą, mundialową skalę, z udziałem gwiazd pokroju Madonny i BTS, których wcześniej nie było na żadnym boisku piłkarskim tej rangi.
Więcej show niż futbolu
Choć oficjalnym celem widowiska było wsparcie Funduszu Edukacyjnego FIFA Global Citizen i zebranie 100 milionów dolarów na edukację dzieci na całym świecie, dla wielu tradycyjnych kibiców piłki nożnej sama forma – z Muppetami, dziecięcym chórem ze Staten Island i celebrytami śpiewającymi na murawie między jedną a drugą połową finału mistrzostw świata – potwierdziła najgorsze przewidywania sprzed turnieju. Tak jak przewidywał „Dazed” jeszcze przed startem show, to właśnie kwestia naruszenia sportowych zasad, a nie sam dobór artystów, uczyniła z przerwy na MetLife jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów całego mundialu 2026 – kolejny, po przerwach na nawodnienie i aferze wokół kartki dla Baloguna, dowód na to, że tegoroczny turniej zapamiętany zostanie równie mocno z powodu tego, co działo się wokół boiska, co z samej gry.
O autorze
Jacek Bulenda jest publicystą związanym z serwisem Silesion.pl. Od kilu lat aktywnie uczestniczy w życiu medialnym Śląska, specjalizując się w tematyce społecznej, kulturalnej i gospodarczej regionu. Znany z dociekliwości i umiejętności przedstawiania nawet najbardziej złożonych tematów w przystępny sposób. Ceni sobie kontakt z czytelnikami i chętnie podejmuje tematy ważne dla lokalnej społeczności. Prywatnie pasjonat historii Śląska, miłośnik jazzu i długich spacerów po Beskidach.
Źródło: Silesion.PL