RAK
    Fałszywy urząd pisze i dzwoni. Co trzeci Polak już to przeżył, a ofiarą nie są seniorzy

    Fałszywy urząd pisze i dzwoni. Co trzeci Polak już to przeżył, a ofiarą nie są seniorzy

    1844 odsłon
    Fałszywy urząd pisze i dzwoni. Co trzeci Polak już to przeżył, a ofiarą nie są seniorzy

    SMS z „urzędu”, telefon z „poczty” albo mail z „ZUS-u”. Co trzeci Polak zetknął się w ostatnim roku z próbą podszycia się pod instytucję publiczną. Co ciekawe, badanie obala popularny mit: najczęstszymi celami wcale nie są seniorzy, tylko ludzie młodzi.

    Ilu Polaków dostało taką wiadomość?

    Aż 34 procent badanych przyznało, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy otrzymało podejrzaną wiadomość lub telefon, które mogły być próbą podszycia się pod instytucję publiczną.

    Dla wielu nie był to jednorazowy incydent. 12 procent badanych spotkało się z tym raz, a 22 procent więcej niż raz. To wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów.

    Kto naprawdę jest na celowniku?

    Tu wynik zaskakuje. Najczęściej takie doświadczenie deklarowały osoby w wieku 18-24 lata, aż 43 procent. Wysoki odsetek widać też w grupie 35-44 lata, 41 procent.

    Tymczasem wśród seniorów powyżej 65. roku życia z próbą podszycia się zetknęło się 16 procent. To niemal trzy razy mniej niż wśród najmłodszych dorosłych.

    Częstochowa: Raport „Młodzież 2025″ - mniej alkoholu i narkotyków, ale rekordowy stres

    GIS ostrzega: szynka z Carrefoura wycofana. Wykryto listerię w 5 na 5 próbek

    Wyniki badania obalają mit, że cyberoszustwo na urząd jest zagrożeniem przede wszystkim dla seniorów. Młodzi są bardziej sprawni cyfrowo, ale częściej funkcjonują w trybie szybkich reakcji na SMS-y, e-maile i powiadomienia. Nierzadko robią to szybko i automatycznie. Oszust nie musi więc przełamywać ich braku wiedzy. Zwykle wystarczy, że wykorzysta pośpiech, rutynę i przekonanie, że wiadomości z urzędu nie można zlekceważyć - ostrzega Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl. Czy mężczyźni dostają więcej takich wiadomości?

    Według badania tak. Kontakt z próbą podszycia się pod instytucję publiczną częściej deklarowali mężczyźni, 41 procent wobec 28 procent kobiet.

    Ciekawe, że z obawami jest odwrotnie. Tego, że w przyszłości mogą paść ofiarą takiego oszustwa, boi się 75 procent kobiet i 64 procent mężczyzn.

    Jak duży jest strach przed oszustwem?

    Znacznie większy niż liczba realnych kontaktów. Ponad dwie trzecie respondentów obawia się, że w przyszłości może paść ofiarą takiego cyberoszustwa. 22 procent mówi o tym zdecydowanie, a 48 procent raczej się tego boi.

    To pokazuje, że problem zmienia społeczne odruchy. Ludzie zaczynają podchodzić nieufnie do każdego kontaktu z instytucją, co utrudnia życie także tym urzędom, które kontaktują się naprawdę.

    Jak rozpoznać fałszywy urząd?

    Presja czasu. „Musisz zapłacić w 24 godziny”, „konto zostanie zablokowane”. Prawdziwy urząd daje terminy na piśmie, nie straszy w SMS-ie.

    Link do logowania lub płatności. Instytucje publiczne nie wysyłają linków do wpisywania danych karty czy hasła do banku.

    Prośba o dane wrażliwe. Numer PESEL, dane karty, kod BLIK czy hasło do bankowości to rzeczy, o które urząd nie pyta telefonicznie.

    Nietypowy adres nadawcy. Warto spojrzeć na pełny adres mailowy, nie tylko na wyświetlaną nazwę.

    Co robić, gdy dostaniesz taką wiadomość?

    Zasada jest jedna i prosta: rozłącz się i zadzwoń sam. Nie oddzwaniaj na numer z wiadomości, tylko znajdź oficjalny numer instytucji na jej stronie. Nie klikaj w linki, wejdź na stronę urzędu ręcznie.

    Podejrzane SMS-y możesz przekazać bezpłatnie na numer 8080, a incydenty zgłosić do CERT Polska na incydent.cert.pl. Jeśli podałeś dane lub straciłeś pieniądze, natychmiast skontaktuj się z bankiem i zgłoś sprawę policji.

    Źródło: badanie na zlecenie ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów. Zdjęcie ilustracyjne.


    Źródło: Tylko Slask

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era