
Już 7 lat temu posłanka Gabriela Lenartowicz zwróciła uwagę na przewlekłość sprawy dwujęzycznych tablic w gminie Rudnik, bo ta ciągnęła się już 2 lata.
Dopiero w sierpniu 2025 r. gmina otrzymała projekt porozumienia dotyczącego realizacji zadania.
Aktualne koszty przerosły możliwości samorządu, który planował je prawie dekadę temu.
Wiesz coś więcej na ten temat?
Napisz do nas
Od dziewięciu lat sprawa nie została zakończona
Posłanka Koalicji Obywatelskiej - Gabriela Lenartowicz zwróciła uwagę na problem przewlekłości postępowań związanych z wprowadzaniem dodatkowych nazw miejscowości w języku mniejszości niemieckiej. Był on przedmiotem zainteresowania parlamentarnego już kilka lat temu.
Pomimo upływu ponad siedmiu lat od złożenia pierwszej interpelacji oraz dziewięciu lat od zainicjowania procedury przez gminę Rudnik, sprawa nadal nie została definitywnie zakończona.
Rzeczywiste koszty przedsięwzięcia znacząco przewyższają przewidziane środki
Przedmiotowa sprawa dotyczy postępowania w sprawie wpisania dodatkowych nazw miejscowości w języku niemieckim dla gminy Rudnik, które zostało zainicjowane już w 2017 r.
Pomimo upływu kolejnych lat procedura nie została zakończona.
W kwietniu 2021 r. wójt gminy Rudnik skierował do ministra spraw wewnętrznych i administracji ponaglenie na bezczynność organu. W odpowiedzi poinformowano gminę o planowanym posiedzeniu Komisji Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych, która wydała opinię we wrześniu 2021 r.
Informacja o jej treści została jednak przekazana samorządowi dopiero w 2024 r.
Komisja pozytywnie zaopiniowała dodatkowe nazwy dla trzynastu miejscowości, natomiast negatywnie oceniła propozycje dotyczące miejscowości Grzegorzowice i Ligota Książęca.
W związku z dalszym procedowaniem sprawy gmina Rudnik została zobowiązana do aktualizacji kosztorysu przedsięwzięcia obejmującego wymianę tablic informacyjnych. Po przeprowadzeniu konsultacji społecznych i uzyskaniu zgody rady gminy zaktualizowany kosztorys został przekazany do ministerstwa pod koniec 2024 r. W sierpniu 2025 r. gmina otrzymała projekt porozumienia dotyczącego realizacji zadania.
Po przeprowadzeniu zapytań ofertowych okazało się, że rzeczywiste koszty wykonania przedsięwzięcia znacząco przewyższają środki przewidziane przez ministerstwo. W konsekwencji samorząd odstąpił od podpisania porozumienia i został zmuszony do ponownej aktualizacji kosztorysu.
Gmina znalazła się w problematycznej sytuacji
Zauważa, że w praktyce samorządy ponoszą konsekwencje wzrostu cen materiałów i usług, który następuje pomiędzy sporządzeniem kosztorysu a faktycznym przyznaniem środków przez administrację rządową.
Zwraca uwagę na rozbieżności pomiędzy przyznanym finansowaniem a rzeczywistymi kosztami realizacji zadania i rodzi pytanie o możliwość zastosowania bardziej elastycznych mechanizmów finansowania, uwzględniających aktualne ceny rynkowe na etapie podejmowania decyzji o przyznaniu środków.
Lenartowicz pyta w resorcie spraw wewnętrznych i administracji:
Jakie były przyczyny wieloletniej przewlekłości postępowania dotyczącego wpisania dodatkowych nazw miejscowości w języku niemieckim dla gminy Rudnik, pomimo złożenia przez gminę kompletnego wniosku już w 2017 r.?
Czy ministerstwo dokonało analizy skutków organizacyjnych i finansowych przewlekłości prowadzonych postępowań dla jednostek samorządu terytorialnego, w szczególności w zakresie wzrostu kosztów materiałów i usług, konieczności wielokrotnej aktualizacji kosztorysów oraz ryzyka rezygnacji z realizacji przedsięwzięć wskutek niedoszacowania środków finansowych?
Ile jednostek samorządu terytorialnego w ostatnich dziesięciu latach odstąpiło od realizacji przedsięwzięć związanych z wprowadzeniem dodatkowych nazw miejscowości z powodu niewystarczających środków finansowych przewidzianych przez ministerstwo lub rozbieżności pomiędzy kosztorysem a rzeczywistymi kosztami realizacji zadania?
Ludzie
Poseł na Sejm RP
1 komentarz
Szwabski agent
Źródło: nowiny.pl