RAK
    Dawna wieś zamknięta w jednym wnętrzu. W Grabówce działa izba u starki [ZDJĘCIA]

    Dawna wieś zamknięta w jednym wnętrzu. W Grabówce działa izba u starki [ZDJĘCIA]

    1087 odsłon
    Dawna wieś zamknięta w jednym wnętrzu. W Grabówce działa izba u starki [ZDJĘCIA]

    Stare meble, porcelanowa lalka, zabytkowe maszyny do szycia, ślubne pamiątki i przedmioty codziennego użytku sprzed ponad stu lat. Tak wygląda Izba Regionalna u Starki w Grabówce , która powstała dzięki pasji mieszkańców. O historii tego wyjątkowego miejsca opowiada Iwona Świerczek.

    Wiesz coś więcej na ten temat?

    Napisz do nas

    Od siłowni do izby pełnej wspomnień

    To niezwykłe miejsce stworzyły Iwona Świerczek i Gabriela Świerzy , ówczesna sołtyska Grabówki.

    • Izba regionalna u starki powstała na początku pandemii. W miejscu, gdzie wcześniej znajdowała się siłownia, która nie cieszyła się dużym zainteresowaniem, wspólnie z moją koleżanką Gabrysią postanowiłyśmy stworzyć przestrzeń pełną wspomnień i historii. Tak rozpoczęła się nasza niezwykła przygoda ze zbieraniem starych, pięknych przedmiotów. Początkiem naszej kolekcji był wyjątkowy komplet mebli z lat pięćdziesiątych – byfyj, stół, stołki, szafka i ryczka, które otrzymałyśmy w darze od znajomej. To właśnie te meble zapoczątkowały powstanie izby i nadały jej niepowtarzalny charakter. Dzięki ogromnej życzliwości mieszkańców Grabówki, Lubomi i okolic nasza kolekcja zaczęła szybko się powiększać. Na apel pani sołtys wiele osób przynosiło rodzinne pamiątki, które zamiast odejść w zapomnienie, znalazły swoje miejsce właśnie tutaj - mówi Iwona Świerczek, która opiekuje się izbą.

    Wnętrze jak z domu naszych babć

    Każdy element wnętrza izby został starannie dobrany, aby odwiedzający mogli poczuć atmosferę dawnego wiejskiego domu. Wiele przedmiotów udało się odnowić, a inne trafiły do Grabówki dzięki bezinteresownej pomocy darczyńców.

    • Zależało mi na tym, aby wnętrze miało prawdziwie dawny klimat. Nowoczesne okno zostało całkowicie odmienione – zawisły w nim uszyte przeze mnie firanki z pięknych, ręcznie szydełkowanych koronek. Wraz z moją córką położyłyśmy tapetę imitującą stare drewno. Powstała także specjalna ścianka na koronkowe serwetki wykonane ręcznie przez nasze babcie i prababcie. Odnowiłam również stare serwantki, które dziś zdobią wnętrze, przykryte haftowanymi gardinkami. Na ścianach zawisły ręcznie haftowane makatki oraz stare obrazy, wśród których szczególne miejsce zajmuje obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w pięknej, zabytkowej ramie - wspomina Iwona Świerczek.

    • Jedną z moich największych radości było odnalezienie na OLX dwóch starych komód pokojowych z lat 30. Pojechaliśmy po nie z zamiarem zakupu, jednak właścicielka, gdy dowiedziała się, że trafią do izby regionalnej w domu kultury, podarowała je nam całkowicie bezpłatnie. Dziś przechowujemy w nich prawdziwe skarby – porcelanę z Chodzieży, Wałbrzycha, Bytomia oraz cenną porcelanę poniemiecką. Znajdują się tam także stare słoiki i pojemniki na kawę, makaron czy kaszę - dodaje pani Iwona.

    Prawdziwe perełki kolekcji

    W izbie można zobaczyć również dawne kropielniczki, tzw. żegnaczki wiszące przy drzwiach, metalowo-drewniane grzebienie, stare przyrządy do robienia fal na włosach oraz wiele innych przedmiotów codziennego użytku sprzed kilkudziesięciu, a nawet ponad stu lat.

    • Jednym z najcenniejszych eksponatów jest ponadstuletnia porcelanowa lalka, podarowana przez moją ciocię. Zachowała się w doskonałym stanie wraz z oryginalnym strojem i zachwyca każdego odwiedzającego. Prawdziwymi perełkami naszej kolekcji są relikwie ślubne – niezwykłe obrazy ze zdjęciami nowożeńców, ozdobione wiankiem panny młodej oraz butonierką, czyli woniaczką pana młodego. Mamy trzy takie wyjątkowe relikwie rodzinne, każda z własną historią. Jedna z nich pochodzi z rodziny mojej koleżanki Gabrysi, z którą wspólnie tworzyłyśmy to miejsce. Nie brakuje tu również zabytkowych maszyn do szycia marki Singer. Dwie z nich są nadal sprawne i do dziś można na nich szyć - mówi Świerczek.

    Relikwie ślubne

    Relikwie ślubne były charakterystycznymi dla Górnego Śląska pamiątkami zawarcia małżeństwa. W ozdobnych ramach umieszczano zdjęcie nowożeńców, wianek panny młodej oraz woniaczkę pana młodego, a całość przez lata zajmowała ważne miejsce w rodzinnym domu. W izbie jest kilka tego typu relikwii.

    Miejsce, które żyje historią

    • Izba to miejsce, które ma swoją duszę. Można tu poczuć atmosferę dawnych lat i przenieść się do świata naszych babć i prababć. Szczególnie uwielbiają je dzieci z grupy plastycznej „Skrzydła Wyobraźni”. Podczas spotkań chętnie słuchają opowieści o dawnej Ligocie Tworkowskiej, o utopcach, legendach i niezwykłych wydarzeniach z przeszłości. Czasem są to historie z lekkim dreszczykiem, które zawsze budzą ogromne emocje i sprawiają, że spotkania w izbie u starki pozostają na długo w pamięci - kończy pani Iwona.

    Źródło: nowiny.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?