
18.07.2026 Rozstanie rodziców rzadko kończy się na samej decyzji o rozstaniu. Bardzo szybko pojawiają się pytania praktyczne: kiedy dziecko ma spotykać się z drugim rodzicem, kto je odbiera, jak podzielić święta, co zrobić z wakacjami i jak reagować, gdy jedna ze stron nie przestrzega ustaleń. Dla
Rozstanie rodziców rzadko kończy się na samej decyzji o rozstaniu. Bardzo szybko pojawiają się pytania praktyczne: kiedy dziecko ma spotykać się z drugim rodzicem, kto je odbiera, jak podzielić święta, co zrobić z wakacjami i jak reagować, gdy jedna ze stron nie przestrzega ustaleń. Dla dorosłych są to często kwestie organizacyjne i emocjonalne, ale dla dziecka — sprawa poczucia bezpieczeństwa, przewidywalności i utrzymania więzi z obojgiem rodziców.
Na pytania dotyczące kontaktów z dzieckiem po rozstaniu rodziców odpowiada adwokat Justyna Gumuła-Kędracka, prowadząca kancelarię w Częstochowie.
Czy po rozstaniu oboje rodzice mają prawo do kontaktów z dzieckiem?
Tak. Kontakty z dzieckiem są nie tylko prawem rodzica, ale również jego obowiązkiem. Co ważne, są przede wszystkim prawem dziecka — do tego, aby mogło budować i podtrzymywać relację z mamą i tatą, nawet jeśli dorośli nie tworzą już pary.
Nie ma przy tym znaczenia, czy rodzice byli małżeństwem, czy pozostawali w związku nieformalnym. Kontakty są też odrębne od władzy rodzicielskiej — nawet ograniczenie lub pozbawienie władzy rodzicielskiej nie oznacza automatycznie braku prawa do kontaktu, chyba że sąd zdecyduje inaczej ze względu na dobro dziecka.
Czy kontakty trzeba ustalać przed sądem?
Nie zawsze. Jeżeli rodzice potrafią ze sobą rozmawiać i wspólnie ustalić zasady, sąd nie musi ingerować w każdy szczegół życia rodziny.
Najlepszym rozwiązaniem jest porozumienie rodziców — najlepiej spisane, choćby w prostym dokumencie lub wiadomości e-mail. Pisemne ustalenia pomagają uniknąć późniejszych sporów o to, „jak się umawialiśmy”.
Warto jednak pamiętać, że porozumienie powinno być konkretne. Im mniej miejsca na domysły, tym mniejsze ryzyko konfliktu — zwłaszcza przy świętach, wakacjach i odbieraniu dziecka ze szkoły lub przedszkola.
Co powinno znaleźć się w porozumieniu rodziców?
Dobre porozumienie powinno odpowiadać na pytania, które w praktyce najczęściej wywołują nieporozumienia. Warto określić przede wszystkim:
Nie chodzi o to, aby stworzyć dokument na kilkanaście stron, lecz o jasne zasady, które oboje rodzice rozumieją tak samo.
Co zrobić, gdy rodzice nie potrafią się porozumieć?
Wtedy każdy z rodziców może złożyć do sądu rodzinnego wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem. W praktyce taki wniosek powinien zawierać nie tylko ogólne żądanie „uregulowania kontaktów”, ale konkretną propozycję harmonogramu.
Sąd bierze pod uwagę przede wszystkim dobro dziecka: jego wiek, dotychczasową relację z rodzicami, miejsce zamieszkania, obowiązki szkolne, zajęcia dodatkowe, odległość między domami oraz możliwości organizacyjne każdego z rodziców.
Nie istnieje jeden wzór kontaktów dobry dla wszystkich rodzin. To, co sprawdza się u sąsiadów, nie musi być najlepsze dla konkretnego dziecka.
Czy sąd zawsze ustala kontakty co drugi weekend?
Nie. To jeden z najczęściej powtarzanych mitów. Model „co drugi weekend” rzeczywiście pojawia się często, bo bywa wygodny organizacyjnie. Nie jest jednak zasadą ustawową ani automatycznym rozwiązaniem. Zakres kontaktów zależy od sytuacji dziecka i rodziców. W jednych rodzinach sprawdzają się krótsze, ale częstsze spotkania w tygodniu, w innych — weekendy z noclegiem, część wakacji, ferie czy dodatkowy kontakt w ważne dla dziecka dni.
Czy dziecko może nocować u drugiego rodzica?
Tak, jeżeli jest to zgodne z dobrem dziecka i odpowiada jego potrzebom. U starszych dzieci noclegi są często naturalną częścią kontaktów. Przy bardzo małych dzieciach albo po dłuższej przerwie w relacji sąd może zacząć od spotkań krótszych, bez nocowania, a dopiero później stopniowo je rozszerzać.
Najważniejsze jest nie to, czego oczekuje rodzic, lecz to, czy dziecko czuje się bezpiecznie i czy taki model jest dla niego realnie dobry.
Czy dziecko może samo zdecydować, że nie chce spotykać się z drugim rodzicem?
Zdanie dziecka ma znaczenie, zwłaszcza gdy jest starsze i potrafi rozsądnie wyrazić swoją opinię. Nie oznacza to jednak, że dziecko samodzielnie decyduje o kontaktach.
Sąd powinien ustalić, skąd bierze się niechęć do spotkań: czy wynika z rzeczywistych doświadczeń dziecka, lęku, zaniedbań lub przemocy, czy też jest skutkiem konfliktu między dorosłymi. To bardzo delikatna kwestia, dlatego w trudniejszych sprawach sąd może korzystać z opinii biegłych.
Co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka na kontakty?
Takie sytuacje niestety się zdarzają — i zwykle bardzo szybko zaostrzają konflikt.
Jeżeli kontakty zostały ustalone przez sąd, a jeden z rodziców nie wykonuje orzeczenia, drugi rodzic może złożyć wniosek o zagrożenie nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.
Jeżeli mimo takiego ostrzeżenia kontakty nadal są utrudniane, sąd może nakazać zapłatę odpowiedniej kwoty na rzecz rodzica, którego prawo do kontaktu zostało naruszone.
Warto przy tym dokumentować naruszenia: daty, godziny, wiadomości, odmowy wydania dziecka. Emocjonalne relacje stron są dla sądu mniej pomocne niż konkretne fakty.
Czy rodzic może odmówić kontaktów, jeżeli drugi nie płaci alimentów?
Nie. Alimenty i kontakty to dwie odrębne sprawy. Brak płacenia alimentów nie daje podstaw do utrudniania dziecku kontaktu z drugim rodzicem. Tak samo wykonywanie kontaktów nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego.
Jeżeli rodzic nie płaci alimentów, należy korzystać z właściwych środków prawnych dotyczących alimentów, a nie „karać” go ograniczaniem kontaktów. W praktyce takie łączenie spraw najczęściej szkodzi dziecku.
Dziecko nie powinno być narzędziem nacisku w sporze finansowym dorosłych.
Czy można zmienić wcześniej ustalone kontakty?
Tak. Ustalenia dotyczące kontaktów nie są raz na zawsze. Życie rodzinne się zmienia: dziecko dorasta, zaczyna szkołę, ma zajęcia dodatkowe, zmieniają się godziny pracy rodziców albo miejsce zamieszkania jednego z nich.
Jeżeli dotychczasowy sposób wykonywania kontaktów przestał odpowiadać potrzebom dziecka, można wystąpić do sądu o zmianę rozstrzygnięcia.
Sąd ponownie oceni aktualną sytuację i dostosuje kontakty do nowych okoliczności.
Czy kontakty mogą odbywać się przez telefon lub internet?
Tak. Kontakty z dzieckiem to nie tylko osobiste spotkania. Mogą obejmować rozmowy telefoniczne, wiadomości, korespondencję, połączenia wideo i inne środki porozumiewania się na odległość. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy rodzice mieszkają daleko od siebie albo dziecko przez dłuższy czas przebywa z jednym z nich.
Mogą obejmować również rozmowy telefoniczne, wiadomości tekstowe czy połączenia wideo. Takie rozwiązania są szczególnie przydatne, gdy rodzice mieszkają daleko od siebie lub dziecko przebywa przez dłuższy czas z jednym z nich.
Najczęściej kontakty zdalne uzupełniają spotkania osobiste. Nie powinny jednak zastępować realnej obecności rodzica, jeżeli osobiste kontakty są możliwe i służą dziecku.
Kiedy sąd może ograniczyć kontakty?
Ograniczenie kontaktów jest wyjątkiem. Sąd może je zastosować wtedy, gdy wymaga tego dobro dziecka. Może to oznaczać na przykład spotkania w obecności drugiego rodzica, opiekuna, kuratora lub innej wskazanej osoby, zakaz zabierania dziecka poza określone miejsce albo ograniczenie kontaktów do wybranych form porozumiewania się.
Najdalej idącym rozwiązaniem jest zakaz kontaktów. Stosuje się go tylko w szczególnie poważnych sytuacjach, gdy utrzymywanie kontaktów poważnie zagraża dobru dziecka albo je narusza.
Co jest najważniejsze przy ustalaniu kontaktów?
Najważniejsze jest dobro dziecka, choć w praktyce rodzicom bywa trudno oddzielić potrzeby dziecka od własnych emocji, żalu czy poczucia krzywdy. Kontakty nie są nagrodą dla jednego rodzica ani karą dla drugiego. Ich celem jest zapewnienie dziecku stabilnej relacji z obojgiem rodziców i poczucia, że mimo rozstania dorosłych nadal ma prawo do miłości, uwagi i obecności każdego z nich.
Z doświadczenia spraw rodzinnych wynika, że dzieci najlepiej odnajdują się po rozstaniu wtedy, gdy rodzice potrafią ustalić jasne zasady i nie wciągają ich w konflikt dorosłych. Nawet jeśli rozmowa jest trudna, warto pamiętać, że w centrum sprawy nie stoi ambicja żadnego z rodziców, lecz dziecko, które potrzebuje spokoju, przewidywalności i zaangażowania obojga.
Oto nasz nowy cykl poradnikowy, w ramach którego na pytania Czytelników odpowiada adwokat Justyna Gumuła-Kędracka, prowadząca kancelarię w Częstochowie.Pani Mecenas specjalizuje się w sprawach rodzinnych i spadkowych, a także w prawie konsumenckim. W kolejnych wydaniach gazety będzie udzielać odpowiedzi na wybrane pytania przesyłane przez Czytelników.
Zachęcamy do nadsyłania swoich pytań. To doskonała okazja, aby uzyskać rzetelną informację prawną dotyczącą codziennych problemów.
Na Państwa wiadomości czekamy pod adresem mailowym: [email protected],
Źródło: Życie Częstochowy i powiatu