
Cudem przeżył upadek drzewa podczas nawałnicy. Kto odpowie za kompletnie zniszczone auto? - foto i film
- Kilka cm i byłoby po zabawie - przyznaje wprost kierowca, bo potężny konar runął i zmiażdżył maskę prowadzonego przez niego samochodu. - Druga szansa? Nie wiem… Ale wiem jedno, że żyje i z wstępnych ustaleń policji nie należy mi się odszkodowanie ponieważ drzewo nie było spróchniałe - pisze Bielszczanin.
Jego zdaniem drzewo, które runęło na jego samochód, nie było zdrowe, a na dowód swoich słów zamieścił zdjęcia wykonane tuż po nawałnicy. - Nagrałem to zdarzenie będąc jeszcze w szoku, chciałem to udokumentować, nie wiem czy dobrze czy źle, nadal mam mętlik. Dużo stresu - napisał Mariusz Bubas.
Zgodnie z prawem, za uszkodzenia powstałe na skutek upadku spróchniałego drzewa odpowiada zarządca terenu. Skontaktowaliśmy się z Miejskim Zarządem Dróg w Bielsku-Białej. Patryk Owcarz przekazał nam, że drzewo, które spadło na auto, nie znajdowało się w pasie drogowym, ale na terenie gminnym. - Przekazaliśmy sprawę zgodnie z właściwością do gospodarki miejskiej - wskazuje dyrektor MZD.
Wiesław Maj, naczelnik gospodarki miejskiej, czeka na zgłoszenie od pokrzywdzonego. W poniedziałek w terenie na wizji lokalnej na działce, gdzie rosło drzewo była urzędniczka Ratusza. - Jesteśmy ubezpieczni od takich zdarzeń, czekamy na wniosek od poszkodowanego - przekazał nam naczelnik.
bak

Artykuł wyświetlono 2065 razy.
Oceń artykuł:
7 6
Średnia ocena 3.2/5 dla "Cudem przeżył upadek drzewa podczas nawałnicy. Kto odpowie za kompletnie zniszczone auto? - foto i film" bazuje na 13 głosach.
Źródło: bielsko.biala.pl