
Cudem przeżył upadek drzewa podczas nawałnicy. Kto odpowie za kompletnie zniszczone auto? - foto
- Kilka cm i byłoby po zabawie - przyznaje wprost kierowca, bo potężny konar runął i zmiażdżył maskę prowadzonego przez niego samochodu. - Druga szansa? Nie wiem… Ale wiem jedno, że żyje i z wstępnych ustaleń policji nie należy mi się odszkodowanie ponieważ drzewo nie było spróchniałe - pisze Bielszczanin.
Jego zdaniem drzewo, które runęło na jego samochód, nie było zdrowe, a na dowód swoich słów zamieścił zdjęcia wykonane tuż po nawałnicy. - Nagrałem to zdarzenie będąc jeszcze w szoku, chciałem to udokumentować, nie wiem czy dobrze czy źle, nadal mam mętlik. Dużo stresu - napisał Mariusz Bubas.
Skontaktowaliśmy się z Miejskim Zarządem Dróg w Bielsku-Białej. Dyrektor Patryk Owcarz przekazał nam, że drzewo, które spadło na auto, nie znajdowało się w pasie drogowym, ale na terenie gminnym. - Przekazaliśmy sprawę zgodnie z właściwością do gospodarki miejskiej - wskazuje nasz rozmówca.
Rozmawialiśmy z naczelnikiem Wiesławem Majem, który obiecał rozpoznać sprawę. Zgodnie z prawem, za uszkodzenia powstałe na skutek upadku spróchniałego drzewa odpowiada zarządca terenu.
Najbliżsi i znajomi Bubasa założyli zbiórkę na naprawę lub kupno auta - https://zrzutka.pl/w4nb5h
bak

Artykuł wyświetlono 159 razy.
Oceń artykuł:
0 2
Średnia ocena 1/5 dla "Cudem przeżył upadek drzewa podczas nawałnicy. Kto odpowie za kompletnie zniszczone auto? - foto" bazuje na 2 głosach.
Źródło: bielsko.biala.pl