
Reprezentacja Anglii pokonała Francję 6:4 w meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata 2026, rozegranym w Miami Gardens, zdobywając pierwszy medal mundialu od 60 lat . To był mecz z największą liczbą bramek na tegorocznym turnieju, a zarazem pożegnalne spotkanie Didiera Deschampsa w roli selekcjonera Francji po 14 latach pracy.
Cztery gole do przerwy dla Anglii
Anglicy od pierwszych minut zdominowali rywali. Już w 3. minucie wynik otworzył Declan Rice , a w 18. minucie głową podwyższył Ezri Konsa . Do przerwy Synowie Albionu dołożyli jeszcze dwie bramki za sprawą Bukayo Saki (37. i 45+1. minuta), kompletując hat-trick jeszcze przed końcowym gwizdkiem. Francja schodziła do szatni przegrywając 0:4 .
Francuska pogoń i szalona końcówka
Po zmianie stron Francuzi rzucili się do odrabiania strat. Kylian Mbappe trafił dwukrotnie (48. i 66. minuta), notując swój dziesiąty gol na tegorocznym mundialu, a między jego trafieniami wynik na 4:3 zmniejszył Bradley Barcola (54. minuta). Anglia odpowiedziała jednak skutecznie – w 87. minucie Saka z rzutu karnego skompletował hat-trick, ustalając wynik na 6:4 , po tym jak w doliczonym czasie pierwszej połowy strzelił swojego drugiego gola. W doliczonym czasie meczu Ousmane Dembele zdobył jeszcze kontaktową bramkę dla Francji (90+6. minuta), ale to nie zmieniło już wyniku spotkania.
Trzecie podejście Anglii było skuteczne
Anglicy wcześniej dwukrotnie przegrywali mecze o trzecie miejsce – z Włochami w 1990 roku oraz Belgią w 2018 roku . Tym razem, w trzecim podejściu, w końcu odnieśli sukces, zapewniając sobie pierwszy medal mistrzostw świata od czasu triumfu w 1966 roku . Mecz obejrzało 64 478 widzów , a spotkanie sędziował Jesus Valenzuela z Wenezueli.
Symboliczne pożegnanie Deschampsa
Dla Francji porażka oznacza zakończenie mundialu bez medalu, a spotkanie było jednocześnie ostatnim w roli selekcjonera dla Didiera Deschampsa , który przez 14 lat prowadził reprezentację, zdobywając z nią tytuł mistrza świata w 2018 roku oraz docierając do finału w 2022 roku, gdzie Francuzi ulegli Argentynie po rzutach karnych. W niedzielę o godzinie 21:00 w East Rutherford koło Nowego Jorku odbędzie się wielki finał mistrzostw świata, w którym Hiszpania zmierzy się z broniącą tytułu Argentyną.
O autorze
Jakub Białkowski jest redaktorem serwisu Silesion.pl. Od kilku lat aktywnie relacjonuje najważniejsze wydarzenia ze Śląska, skupiając się na tematach społecznych, miejskich i kulturalnych. Absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, pasjonat nowych mediów i reportażu. Ceni sobie świeże spojrzenie na lokalne sprawy i kontakt z mieszkańcami regionu. Po godzinach miłośnik kina, podróży i dobrej kawy.
Źródło: Silesion.PL