RAK
    24 lipca | CIEKAWE Kajakiem po śląskiej Amazonce. Z Tarnowskich Gór można tam dojechać...

    24 lipca | CIEKAWE Kajakiem po śląskiej Amazonce. Z Tarnowskich Gór można tam dojechać...

    2536 odsłon
    Śląskie

    Artykuł z 24 lipca opisuje interesującą możliwość spływu kajakowego po "śląskiej Amazonce". Podkreśla również, że do tego miejsca można łatwo dojechać z Tarnowskich Gór, promując lokalną rekreację.

    Dzika przyroda, piaszczyste dno, urwiste brzegi i sosnowe lasy. Mała Panew, nazywana często "śląską Amazonką", od lat przyciąga miłośników spływów kajakowych. Z Tarnowskich Gór można tam dojechać nawet autobusem.

    Szlak kajakowy Małej Panwi uchodzi za najlepiej zagospodarowany na Górnym Śląsku. Rzeka jest też płytka, co okazuje się także być zaletą. – Przyjeżdża do nas bardzo dużo rodzin z małymi dziećmi oraz osób, które d opiero zaczynają przygodę z kajakarstwem i obawiają się wody. Mała Panew na tym odcinku jest bezpieczna – mówi Marcel Huniak, właściciel firmy Kajaki Żyłka.

    W Krupskim Młynie wodowskaz pokazuje od kilku tygodni 20 centymetrów. Nie jest to dużo, ale przy minimalnym doświadczeniu można spokojnie pływać.

    – Trzeba trzymać się głównego koryta, wtedy nie osiądziemy na mieliźnie. Ważne, żeby nie walczyć z rzeką. Ona wie, gdzie ma płynąć. Jeśli podążamy naturalnie za nurtem, nie trzeba nawet zbyt dużo wiosłować – dodaje Marcel Huniak. Krupski Młyn – Kielcza. Idealna trasa dla początkujących

    Największą popularnością cieszy się odcinek Krupski Młyn – Kielcza.

    – To najbardziej uniwersalna trasa . Świetnie nadaje się dla osób płynących pierwszy raz, rodzin z dziećmi, ale również dla tych, którzy po prostu lubią kajaki. Przebiega przez obszar Natura 2000 i jest niezwykle ciekawa przyrodniczo. Klienci opowiadają później o spotkaniach z sarnami, bobrami czy czaplami – mówi Marcel Huniak.

    Dużym atutem tego odcinka jest brak stałych przeszkód wymagających przenoszenia kajaków. Ci, którzy chcą przeżyć dłuższą przygodę, mogą kontynuować spływ aż do Jeziora Turawskiego.

    – Z noclegami i biwakami po drodze zajmuje to dwa lub trzy dni – mówi właściciel Kajaków Żyłka. Warto wziąć pod uwagę, że na odcinku Krupski Młyn – Kielcza ruch turystyczny jest mniejszy niż na dalszej części Małej Panwi, ale i to powoli się zmienia.

    ::news{"type":"see-also","item":"74813"}

    ::news{"type":"see-also","item":"74792"}

    ::news{"type":"see-also","item":"74819"}

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Tygodnik Gwarek (gwarek.com.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era