RAK
    Ulice Zgierza pod wodą po burzy. Kierowcy omijają zalane odcinki

    Ulice Zgierza pod wodą po burzy. Kierowcy omijają zalane odcinki

    319 odsłon
    Ulice Zgierza pod wodą po burzy. Kierowcy omijają zalane odcinki

    Zgierz znów zmaga się z podtopieniami po intensywnych opadach. Na kilku ulicach stoi woda, a kierowcy próbują znaleźć sposób, by ominąć zalane fragmenty jezdni. Parzęczewska i centrum miasta pod wodą Najtrudniejsza sytuacja panuje na ulicy Parzęczewskiej, gdzie na jezdni zebrało się około 20 cm wo

    TW

    Tomasz Wyrzykowski 19 lipca 2026

    44 minut temu SAMORZĄD

    Zgierz znów zmaga się z podtopieniami po intensywnych opadach. Na kilku ulicach stoi woda, a kierowcy próbują znaleźć sposób, by ominąć zalane fragmenty jezdni.

    Parzęczewska i centrum miasta pod wodą

    Najtrudniejsza sytuacja panuje na ulicy Parzęczewskiej, gdzie na jezdni zebrało się około 20 cm wody. Jak relacjonował w mediach społecznościowych miejski radny Przemysław Jagielski, studzienki deszczowe podejmują próbę odbioru wody, ale nie radzą sobie z jej ilością.

    Niektórzy kierowcy, obawiając się uszkodzenia aut, decydują się na jazdę po chodnikach. Problemy występują także w śródmieściu, w rejonie restauracji McDonald's, gdzie zalane zostało skrzyżowanie ulic Łódzkiej i Długiej.

    Kanalizacja deszczowa nie nadąża

    Według Przemysława Jagielskiego część krat w kanalizacji deszczowej jest zapchana, co dodatkowo utrudnia odpływ wody. W praktyce oznacza to, że nawet tam, gdzie system teoretycznie działa, nie jest w stanie przejąć napływających mas wody.

    Stoi tu około 20 cm wody, studzienki niby odbierają, ale nie dają rady.

    Przemysław Jagielski, radny

    To właśnie takie miejsca stają się najbardziej problematyczne podczas ulew: woda długo utrzymuje się na jezdni, a ruch samochodowy tylko pogarsza warunki przejazdu. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko utrudnienia komunikacyjne, ale też ryzyko dla pojazdów i pieszych.

    Łódź z mniejszymi skutkami opadów

    Choć deszcz pada również w Łodzi, tam sytuacja nie wygląda równie poważnie. Strażacy nie odnotowali zgłoszeń dotyczących zalanych ulic ani budynków, natomiast w kilku miejscach na jezdnie spadły konary drzew.

    Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. To ważny sygnał, że mimo lokalnych szkód obecny front burzowy nie wszędzie przynosi takie same skutki, a w niektórych punktach regionu sytuacja rozwija się zdecydowanie bardziej dynamicznie niż w samej Łodzi.

    Ostrzeżenie dla całego regionu

    Dla Łódzkiego obowiązuje ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia przed burzami. Alert obejmuje powiaty: sieradzki, zduńskowolski, wieruszowski, wieluński, pajęczański, bełchatowski, łaski, pabianicki, Łódź, łódzki wschodni, tomaszowski, opoczyński, piotrkowski, Piotrków Trybunalski i radomszczański.

    • prognozowane są burze z opadami od 20 do 35 litrów na metr kwadratowy,
    • wiatr może osiągać do 85 kilometrów na godzinę,
    • lokalnie porywy mogą dochodzić do 100 km/godz.,
    • miejscami możliwy jest również grad.

    To właśnie dlatego takie sytuacje jak ta w Zgierzu mają znaczenie dla całej lokalnej społeczności: wpływają na bezpieczeństwo w ruchu drogowym, mogą utrudniać dojazdy do pracy i szkoły oraz pokazują, gdzie infrastruktura odwodnieniowa nie radzi sobie z intensywnymi opadami.

    Jeśli deszcze utrzymają się nad regionem, podobne utrudnienia mogą pojawiać się także w innych miejscach. Mieszkańcy powinni zachować ostrożność, szczególnie na odcinkach, gdzie woda już zaczęła gromadzić się na jezdni.

    Informacje przekazał Przemysław Jagielski oraz służby reagujące na skutki opadów w regionie.


    Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era