
Sąd ogłosił upadłość spółki Ultinon Motion Poland, właściciela fabryki żarówek w Pabianicach. Jeśli nie znajdzie się kupiec, pabianicka firma ze 100-letnią tradycją przestanie istnieć.
Postanowienie sądu o upadłości zostało opublikowane 15 lipca 2026 r. , a wierzycieli wezwano do zgłaszania roszczeń. Wyznaczono również syndyka. Tym samym zakończyło się postępowanie rozpoczęte po złożeniu (w marcu 2026 roku) przez zarząd spółki wniosku o upadłość.
Choć zakład pozostawał rentowny, o jego losie przesądziły problemy finansowe amerykańskiego właściciela. Koncern finansował rozwój głównie długiem, a jesienią 2025 roku rozpoczął postępowanie upadłościowe w Stanach Zjednoczonych. Kryzys szybko objął również europejskie spółki zależne, w tym zakład w Pabianicach.
Celem syndyka będzie nie tylko zaspokojenie wierzycieli, ale również utrzymanie przedsiębiorstwa i znalezienie inwestora, który mógłby kontynuować produkcję.
Jeśli to się nie uda, będą zwolnienia i likwidacja majątku. Jednym zdaniem definitywny koniec jednej z najbardziej zasłużonych fabryk w historii Pabianic. Zakład na razie działa i reguluje zobowiązania. Jedyną szansą dla niego jest sprzedaż, dopóki fabryka działa, i dopóki realizuje napływające zamówienia.
Jeżeli uda się sprzedać zakład jako funkcjonujące przedsiębiorstwo, istnieje szansa na zachowanie przynajmniej części miejsc pracy. Obecnie w „żarówce” pracuje około 700 osób.
Obecnie, tuż po oficjalnym ogłoszeniu upadłości, nie ma jeszcze konkretnych, publicznie wymienionych z nazwy firm, które złożyłyby oficjalne oferty kupna fabryki Ultinon Motion Poland. Sąd wydał postanowienie o upadłości zaledwie kilka dni temu. Pierwszym zadaniem syndyka jest teraz dokładna wycena majątku spółki oraz analiza możliwości sprzedaży zakładu jako działającej całości lub w zorganizowanych częściach. Dopiero na podstawie tej wyceny syndyk rozpocznie formalne poszukiwanie kupców i otworzy proces zbierania ofert.
Pabianicka fabryka ma spore atuty, które mogą przyciągnąć chętnych. To rentowność, specjalizacja rynkowa oraz infrastruktura i wyszkolona kadra. Fabryka w Pabianicach była zyskowna, generowała wielomilionowe dochody i miała stałe zlecenia z rynku. Specjalizowała się w produkcji produkcji tradycyjnych żarówek halogenowych na rynek części zamiennych, na które popyt wciąż jest ogromny. Na dodatek inwestor dostałby w pełni wyposażony, sprawny technicznie zakład z wykwalifikowaną i doświadczoną załogą, co eliminuje koszty budowy biznesu od zera.
Najgorszy scenariusz dla spółki to brak chętnych do kupna i masowe zwolnienia.
Inwestorzy poszukiwani będą przede wszystkim w szeroko pojętej branży motoryzacyjnej i oświetleniowej. Dopiero jeśli w wyznaczonym czasie nie zgłosi się żaden chętny, syndyk zostanie zmuszony do podjęcia decyzji o ostatecznej likwidacji majątku – czyli wyprzedaży maszyn "na sztuki" i sprzedaży samych gruntów czy hal. To oznaczałoby koniec produkcji i masowe zwolnienia.
Co sądzisz na ten temat?