
Strażak z naszych okolic potrzebuje pomocy Jedna chwila wystarczyła, by życie młodego policjanta i strażaka Ochotniczej Straży Pożarnej zmieniło się na zawsze. Do tragicznego wypadku doszło 28 czerwca 2026 roku. Pan Kacper, strażak Ochotniczej Straży Pożarnej w Świnicach Warckich, podróżował razem z
Te gwiazdy pochodzą z naszego regionu. Dziś robią ogólnopolską karierę
Dlaczego zwierzęta trafiają na ulicę? To nie wakacje są największym problemem
Święto Róży 2026. Program koncertów w sąsiednim mieście już kompletny
Strażak z naszych okolic potrzebuje pomocy
Jedna chwila wystarczyła, by życie młodego policjanta i strażaka Ochotniczej Straży Pożarnej zmieniło się na zawsze. Do tragicznego wypadku doszło 28 czerwca 2026 roku. Pan Kacper, strażak Ochotniczej Straży Pożarnej w Świnicach Warckich, podróżował razem z bratem. Gdy zauważyli samochód znajdujący się w rowie, zatrzymali się, by pomóc kierującej.
Na miejsce została wezwana laweta. W czasie oczekiwania na pomoc grupa stała na poboczu i rozmawiała z właścicielką pojazdu. Nagle padł krzyk: „Uciekajcie!”. Chwilę później rozpędzony samochód prowadzony przez pijanego kierowcę wjechał prosto w stojących ludzi.
Walka o życie
Ranny trafił najpierw do kaliskiego szpitala. Lekarze ocenili jego stan jako krytyczny. Został zaintubowany i podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Ze względu na rozległe obrażenia zapadła decyzja o przetransportowaniu go helikopterem do szpitala w Warszawie. Jak wspomina rodzina, lekarze uprzedzali ich, że muszą przygotować się na najgorszy scenariusz.
6 lipca pojawiła się jednak pierwsza dobra wiadomość – Kacper został odłączony od respiratora. Nadal pozostaje pod opieką lekarzy, a rodzina czeka na moment, w którym się wybudzi. Wciąż nie wiadomo, jak rozległe są uszkodzenia mózgu.
Bliscy podkreślają, że nawet jeśli Kacper odzyska przytomność, czeka go długotrwałe leczenie i intensywna rehabilitacja. To właśnie pierwsze miesiące po urazie są kluczowe dla powrotu do sprawności.
Mam świadomość tego, że mój brat może już nigdy nie odzyskać sprawności sprzed wypadku, że może nie wrócić do służby, że może już nigdy ze mną nie porozmawiać. To łamie mi serce. Ale nie przestanę walczyć, bo wiem, że on chce żyć! - dodaje brat. Dlatego uruchomiono internetową zbiórkę, z której środki mają zostać przeznaczone na leczenie, rehabilitację oraz specjalistyczną opiekę medyczną.
Koszty, które spadły na nas dosłownie w jednej chwili, są przerażająco wysokie. Nie mamy środków na leczenie i rehabilitację Kacpra, a bez nich nie możemy walczyć o jego życie i odzyskanie sprawności. Dlatego z całego serca, w imieniu swoim oraz bliskich, błagam o pomoc. Każda złotówka to szansa, że Kacper do nas wróci – dodał Dominik, brat Kacpra.
Te gwiazdy pochodzą z naszego regionu. Dziś robią ogólnopolską karierę
Pilny komunikat dla mieszkańców. Chodzi o czasowe wyłączenia prądu
Dlaczego zwierzęta trafiają na ulicę? To nie wakacje są największym problemem
Święto Róży 2026. Program koncertów w sąsiednim mieście już kompletny
Klimatyczna impreza przy ruinach zamku. Dziś będzie się działo pod Łęczycą
Masz nadciśnienie? Możesz dostać ponad 200 złotych miesięcznie. Jakie warunki trzeba spełnić?
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Źródło: Moja Łęczyca (mojaleczyca.pl)