
Łódzkie lotnisko zanotowało najlepsze pierwsze półrocze w swojej historii, ale przewaga nad Lublinem wyraźnie topnieje. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku przez port przewinęło się 228 984 pasażerów, czyli o 6,4 proc. więcej niż rok wcześniej.
To najlepszy rezultat portu w Łodzi w historii, jeśli chodzi o dane z pierwszego półrocza. Dużą część ruchu stanowiły połączenia regularne - aż 88 proc. wszystkich pasażerów korzystało właśnie z tej oferty. Największym zainteresowaniem cieszyły się loty do Londynu, Mediolanu, Alicante i Malagi.
W skali całego poprzedniego roku łódzki port również wypadł bardzo dobrze. Według pełnych danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego za 2025 rok lotnisko w Łodzi obsłużyło 488 813 pasażerów i zajęło 9. miejsce w kraju. Dzięki temu wyprzedziło Lublin, Szczecin i Bydgoszcz, stając się największym lotniskiem w grupie regionalnych portów obsługujących mniej niż pół miliona podróżnych.
Choć Łódź wciąż utrzymuje pozycję lidera w tej grupie, różnica między nią a Lublinem jest już bardzo niewielka. W pierwszym półroczu 2026 roku lotnisko w Lublinie obsłużyło 224 766 pasażerów, czyli o około 4,2 tys. mniej niż port w Łodzi.
Lublin ma w ofercie zarówno czartery, jak i połączenia regularne. W sezonie letnim z tego portu można polecieć m.in. do Turcji, Tunezji, Egiptu, Grecji i Chorwacji. Dostępne są też rejsy krajowe do Warszawy i Gdańska oraz połączenia regularne m.in. do Irlandii i Holandii. Celem lubelskiego lotniska jest osiągnięcie poziomu pół miliona pasażerów.
Prezes portu Anna Midera podkreśla, że półmilionowy wynik to ważny krok, ale droga do kolejnego celu nie będzie krótka. Jak zaznacza, przekroczenie granicy miliona pasażerów wymaga czasu, a nie jednego czy dwóch sezonów. Zwraca też uwagę, że pozyskiwanie przewoźników na mocno konkurencyjnym rynku jest bardzo trudne.
"Najtrudniej przekroczyć pierwszy milion. Dążymy do tego. To się jednak nie stanie za rok czy dwa. Jestem bardzo dumna z tego, że jesteśmy, nawet mówiąc druga kategoria czy druga liga, to jesteśmy liderem tych lotnisk. Osiągnęliśmy prawie pół miliona pasażerów. To jest naprawdę rekord. Osobom spoza branży może się wydawać, no cóż to takiego. Ale te zabiegi pozyskania przewoźników na bardzo konkurencyjnym rynku są bardzo trudne"
Anna Midera, prezes portu
Inny kierunek widzi radny Marcin Gołaszewski (KO), który uważa, że łódzki port może pełnić funkcję uzupełniającą wobec Warszawy. W jego ocenie warto myśleć o połączeniach dających możliwość dalszej podróży, takich jak Amsterdam czy Monachium, a także rozmawiać z narodowym przewoźnikiem o ewentualnym pakiecie udziałowym.
"Moglibyśmy stanowić uzupełnienie oferty warszawskiej. Należałoby porozmawiać z naszym narodowym przewoźnikiem, zapytać, czy jest zainteresowany jakimś pakietem udziałowym. Warto też pomyśleć nad połączeniami, które dają możliwości dalszej podróży, jak Amsterdam czy Monachium. Sam kiedyś tak podróżowałem do Stanów Zjednoczonych"
Marcin Gołaszewski, radny KO
Zdaniem ekonomisty Janusza Wdzięczaka (Energia Łodzi) kluczowe są konsekwencja i pomysł na wyróżnienie lotniska. Podkreśla on, że port w Łodzi nie będzie konkurował z największymi polskimi lotniskami, ale może wypracować własną specjalizację. Wskazuje przy tym na cargo albo niszowe kierunki jako możliwe obszary rozwoju.
"Władze Łodzi powinny wykazać się konsekwencją w kwestii lotniska, to po pierwsze, a po drugie pomysłem. Pamiętam, gdy jeden z wiceprezydentów wbijał w czasie pandemii tabliczkę z napisem "na sprzedaż". Szum był, ale inwestora nie znaleziono. Wiadomo, że lotnisko w Łodzi nie będzie konkurować ani z Okęciem, ani z CPK, ale może sobie wypracować jakąś niszę. Na przykład cargo albo niszowe kierunki. Jest duża przestrzeń, ale żadnej kreatywności nie widać"
Janusz Wdzięczak, ekonomista (Energia Łodzi)
Temat ma znaczenie dla mieszkańców, bo lotnisko wpływa nie tylko na wygodę podróżowania, ale też na pozycję gospodarczą miasta i jego powiązania z resztą kraju oraz Europy. Im lepsza siatka połączeń, tym większa szansa na przyciąganie pasażerów, przewoźników i nowych kierunków podróży z Łodzi.
Według szacunków portu rok 2026 ma zakończyć się wynikiem 535 tys. pasażerów. To oznaczałoby dalszy wzrost, ale też utrzymanie wyraźnej presji ze strony Lublina, który również celuje w poziom pół miliona podróżnych.
Najbliższe miesiące pokażą, czy rekordowe półrocze przełoży się na trwałe umocnienie pozycji łódzkiego lotniska, czy też rywalizacja z Lublinem stanie się jeszcze bardziej zacięta. Informacje przekazał Urząd Lotnictwa Cywilnego.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)