
Najpierw podszedł z agresją, potem użył przedmiotu przypominającego broń. W sprawie ataku na kobietę w rejonie Dąbrowy prokuratura ujawniła, że podejrzany ma za sobą wieloletnią, ciężką przeszłość kryminalną. Do zdarzenia doszło 27 czerwca . Pokrzywdzona, 40-letnia kobieta, wracała z pracy, gdy w o
TW
Tomasz Wyrzykowski 14 lipca 2026
34 minut temu SAMORZĄD
Najpierw podszedł z agresją, potem użył przedmiotu przypominającego broń. W sprawie ataku na kobietę w rejonie Dąbrowy prokuratura ujawniła, że podejrzany ma za sobą wieloletnią, ciężką przeszłość kryminalną.
Do zdarzenia doszło 27 czerwca. Pokrzywdzona, 40-letnia kobieta, wracała z pracy, gdy w okolicach przejazdu kolejowego nieopodal ulic Dąbrowskiego i Śląskiej zaczepił ją nieznany mężczyzna. Po chwili sytuacja eskalowała do przemocy, a całe zajście zostało zarejestrowane.
Według ustaleń śledczych napastnik najpierw naruszył nietykalność kobiety, łapiąc ją za piersi. Gdy próbowała zareagować i wyjaśnić, co się dzieje, mężczyzna miał oddać w jej kierunku kilka strzałów z przedmiotu przypominającego pistolet.
Dwa pociski trafiły kobietę, powodując sińce na prawej ręce. Po wszystkim sprawca odszedł w nieustalonym kierunku. Jak przekazał
Wizerunek mężczyzny został utrwalony na monitoringu oraz na nagraniu samej pokrzywdzonej
Paweł Jasiak, Prokuratura Okręgowa w Łodzi
Śledczy ustalili, że to nie był jedyny incydent z udziałem tego samego mężczyzny. Tego samego dnia miał on napaść również na inną kobietę, podchodząc do niej i przykładając nóż do jej brzucha. Ten wątek znalazł się później w katalogu zarzutów stawianych zatrzymanemu.
W poniedziałek 13 lipca policjanci zatrzymali 48-latka, a następnie przewieziono go do prokuratury. We wtorek 14 lipca usłyszał zarzuty obejmujące naruszenie nietykalności cielesnej, spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, narażenie pokrzywdzonej na poważniejsze obrażenia oraz groźby, a także groźby karalne i kolejne naruszenie nietykalności cielesnej.
48-latek nie przyznał się do żadnego z zarzutów. Prokuratura zwróciła też uwagę na jego zachowanie po zatrzymaniu - mężczyzna nie potrafił wyjaśnić, dlaczego w ostatnich dniach przefarbował włosy i brodę. W związku z zebranym materiałem dowodowym prokurator wystąpił do sądu o tymczasowe aresztowanie.
Znaczenie tej sprawy dla lokalnej społeczności jest oczywiste: dotyczy bezpieczeństwa osób wracających samotnie z pracy, a także reakcji służb na przemoc w przestrzeni publicznej. Takie zdarzenia budzą niepokój mieszkańców i pokazują, jak istotne są szybka identyfikacja sprawcy oraz zabezpieczenie materiału dowodowego, w tym nagrań z monitoringu.
Jak przekazał Paweł Jasiak, zatrzymany mężczyzna był już wcześniej wielokrotnie karany, między innymi za gwałt i rozboje. Z informacji prokuratury wynika, że w zakładach karnych spędził łącznie 17 lat.
Na tym etapie postępowania kluczowe będą dalsze decyzje sądu w sprawie aresztu oraz ocena zgromadzonych dowodów. Śledczy analizują nagrania i okoliczności obu ataków, by odtworzyć przebieg zdarzeń i odpowiedzieć na pytanie o motyw działania podejrzanego.
Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)