
Na górskiej trasie w Limanowej spotkają się kierowcy z dziesięciu państw, a wśród nich Filip Piotrowski. Zawodnik pochodzący z Bełchatowa ma za sobą serię startów zakończonych miejscami na podium. Teraz czeka go rywalizacja, w której punkty będą liczyć się nie tylko do krajowego cyklu. Stawką będzie
Na górskiej trasie w Limanowej spotkają się kierowcy z dziesięciu państw, a wśród nich Filip Piotrowski. Zawodnik pochodzący z Bełchatowa ma za sobą serię startów zakończonych miejscami na podium. Teraz czeka go rywalizacja, w której punkty będą liczyć się nie tylko do krajowego cyklu. Stawką będzie także klasyfikacja mistrzostw Europy.
Pierwsza część sezonu przyniosła Filipowi Piotrowskiemu bardzo regularne wyniki. Kierowca ukończył pięć rund Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski i za każdym razem kończył zawody na podium.
Najwyżej sklasyfikowany został podczas rywalizacji na trasie Magura Małastowska. Wtedy zwyciężył w swojej klasie, potwierdzając dobre przygotowanie do sezonu i wysoką formę sportową. Taka seria wyników sprawia, że jego kolejny start zapowiada się szczególnie interesująco.
Od 17 do 19 lipca kierowcy będą ścigać się w Wyścigu Górskim Limanowa „Przełęcz pod Ostrą”. Trasa ma blisko 5,5 kilometra, a rywalizacja odbędzie się w ramach dwóch cykli:
Udział zawodników z dziesięciu krajów oznacza dla Piotrowskiego konfrontację z szeroką, międzynarodową stawką. Wynik osiągnięty w Limanowej może więc przynieść punkty w krajowej rywalizacji, a jednocześnie pozwolić mu sprawdzić się na tle najlepszych kierowców startujących w europejskim cyklu.
Pochodzący z Bełchatowa zawodnik ponownie stanie przed wymagającym zadaniem. Dotychczasowe podium w każdej z ukończonych rund daje mu solidną podstawę przed kolejnym startem, ale górski wyścig z udziałem europejskiej czołówki będzie dla niego testem na jeszcze wyższym poziomie.
na podstawie: UM Bełchatów.
Źródło: Belchatowski24.pl