
To nie żart. Przez miesiąc stadionem przy „Grota”-Roweckiego miałaby zarządzać ulubiona instytucja wszystkich kibiców piłkarskich na świecie.
Po co bossowi FIFA, Gianniemu Infantino, stadion w Pabianicach? Czyżby kolejny kaprys bogacza? Niekoniecznie.
Od 5 września w Polsce startują mistrzostwa świata kobiet do lat 20. Mecze będą rozgrywane na czterech stadionach – w Katowicach, Bielsku-Białej, Sosnowcu i Łodzi, na stadionie ŁKS. W Łodzi zaplanowany jest finał kobiecego mundialu.
Stadion przy „Grota”-Roweckiego odwiedzili już greenkeeperzy (specjaliści od utrzymania nawierzchni trawiastych) FIFA, którzy sprawdzali stan boiska i określili stan murawy jako dobry, a jednocześnie dali zalecenia co trzeba zrobić, by murawa w Pabianicach spełniała międzynarodowe standardy. Były też inne wizytacje obiektu.
By gościć jedną z reprezentacji, musielibyśmy zagęścić murawę i wyremontować szatnie – informuje dyrektor. – Czekamy na decyzję, ale przede wszystkim trwają ustalenia i negocjacje jak najkorzystniejszych dla miasta warunków finansowania wynajmu obiektu i wskazanych remontów. Ostateczna decyzja FIFA o przyznaniu nam statusu obiektu treningowego zapadnie dopiero 15 sierpnia. FIFA przejęłaby główną murawę i szatnie pod hotelem w terminie od 29 sierpnia do 27 września tego roku. Z zajętej płyty i szatni nie mogliby korzystać piłkarze beniaminka IV ligi, Włókniarza.
Konsultujemy wszystkie decyzje z klubem – podkreśla Stencel.
W Łodzi będą grały reprezentacje Japonii, Włoch, Korei Północnej i Kolumbii (wszystkie zagrają po trzy mecze), Nowej Zelandii, Stanów Zjednoczonych, Portugalii, Kostaryki (po dwa mecze), Nigerii, Nowej Kaledonii, Korei Południowej i Ekwadoru (wszystkie po jednym meczu).
Co sądzisz na ten temat?